Przed rozgrywką wiedziałem, że to nie będzie ten sam poziom głębi co w Trekkingu przez Historię. Wiedziałem, że to tytuł prostszy, bardziej rodzinny, lżejszy. I zupełnie mi to nie przeszkadzało. Nie każda gra musi być wymagającą łamigłówką, czasem chce się czegoś przystępnego, płynnego.
Problem w tym, że podstawowa wersja Trekking przez Świat bez dodatkowych modułów może po kilku partiach zacząć się dłużyć. Mechanicznie wszystko jest bardzo klarowne, ale też bardzo powtarzalne. W swojej najczystszej formie tura wygląda praktycznie zawsze tak samo: bierzesz kartę podróży, poruszasz się o wskazaną liczbę pól, otrzymujesz pieniądze, a jeśli znajdujesz się na odpowiednim kontynencie, dobierasz kostki pamiątek. Jeśli zakończysz ruch w miejscu odpowiadającym odkrytej karcie wycieczki i masz wystarczająco pieniędzy, zdobywasz ją. Alternatywnie możesz dobrać kartę wydarzenia, o ile zatrzymałeś się w odpowiedniej lokalizacji.
Wydarzenia pozwalają nam odpalić mocniejsze efekty naszych działań w trakcie gry lub zdobyć punkty na koniec gry za jakieś dodatkowe cele.
To wszystko działa. Zasady są jasne, tury szybkie, a próg wejścia bardzo niski. Nie ma tu skomplikowanych zależności ani trudnych decyzji paraliżujących ruch. Plan jest czytelny: optymalizuj trasę, zbieraj odpowiednie pamiątki, zarabiaj, realizuj wycieczki.
Tylko że po kilku turach zaczęło mi brakować czegoś więcej. Rozgrywka stawała się przewidywalna – każda runda wyglądała niemal tak samo i szybko poczułem, że brak tu decyzji, które naprawdę mogłyby zmienić bieg gry. Momentami myślałem: „Czy znowu robię to samo?” Brakowało adrenaliny, tego uczucia, gdy serce bije szybciej, a każda zagrania mogłaby przechylić szalę zwycięstwa. Nowe żetony planu podróży wprowadzają drobne zmiany, dodatkowy ruch, darmowy przelot samolotem, pobranie gotówki czy pamiątek dwa razy z jednej karty – ale w gruncie rzeczy nie są to rewolucyjne elementy. Dodają trochę urozmaicenia, ale nie zmieniają zasadniczo tego, jak wygląda rozgrywka.
Nie mogę jednak powiedzieć, że gra jest zła. Ma swój urok. Jest kolorowa, estetyczna, łatwa do nauczenia, przyjemna w prowadzeniu i wprowadza fajny, podróżniczy klimat. Idealnie nadaje się na rodzinne popołudnia czy szybkie rozgrywki z mniej doświadczonymi graczami. Ale jeśli szukasz gry, która wciągnie Cię emocjonalnie i zaoferuje coś więcej niż prosty cykl ruch–pamiątka–wycieczka, w wersji podstawowej szybko możesz poczuć niedosyt.
Podsumowując, Treeking przez Świat w podstawowej wersji jest solidną, sympatyczną grą rodzinną. Przyjemną, ale bez większej głębi i emocjonalnej iskry, która sprawia, że myśli się o niej długo po zakończeniu partii. Chciałbym w nią grać, ale potrzebuje dodatków, żeby dać mi więcej z rozgrywki.
6/10
Seria Trekkingów to chyba obecnie najlepsze planszowe gry edukacyjne. Dlaczego? Bo to nie są gry z kategorii edukacyjnych, nie są nachalne w przekazywaniu wiedzy, a robią to niejako "obok". Są na tyle proste, że dzieci powinny dosyć łatwo załapać zasady. Są na tyle szybkie, że dzieci się nie znudzą. Nie wymagają wiedzy (jak gry "quizowe") a tę wiedzę dostarczają na kartach, które gracz może sobie przejrzeć i poczytać czekając na ruch przeciwnika.
O ile "Trekking przez historię" dotyczył wydarzeń historycznych, to "Trekking przez świat" dotyczy bardziej geografii świata.
Jeśli jednak myślicie, że zbieżność tytułów to też zbieżność mechanik gdy, to raczej nie. Raczej, bo pewne drobne podobieństwa można dostrzec (walizka vs. plan podróży), ale raczej trzeba myśleć o tych tytułach jako o zupełnie innych niezależnych grach. Niemniej mam wrażenie, że jeśli ktoś polubi jeden tytuł - chętnie sięgnie też po drugi. Podobnie w drugą stronę - jeśli komuś jeden Trekking nie przypadnie do gustu, to i drugi go nie urzeknie.
Moim zdaniem to fantastyczna familijna gra. Nie jako "fillerek", nie dla miłośników skomplikowanych gier euro, ale dla tych, którzy chcą pograć sobie rodzinnie - niekoniecznie kolejny raz układając kafelki.
Trekking przez Świat to przygodowa gra planszowa o podróżowaniu i odkrywaniu najciekawszych miejsc na Ziemi. Gracze wcielają się w globtroterów, którzy przemierzają mapę świata, odwiedzają znane lokalizacje i zbierają wspomnienia z podróży, realizując przy tym różnorodne cele punktowe.
Rozgrywka opiera się na planowaniu tras i zarządzaniu dostępnymi możliwościami ruchu. Gracze przemieszczają się między kontynentami, zbierają karty miejsc, realizują bilety podróży i starają się jak najlepiej wykorzystać ograniczoną liczbę ruchów. Istotne jest dobre zaplanowanie kolejności odwiedzanych miejsc, ponieważ cele często premiują konkretne kombinacje lokalizacji lub określony styl podróżowania.
Gra ma umiarkowany poziom interakcji — gracze nie przeszkadzają sobie bezpośrednio, ale rywalizują o dostęp do najbardziej atrakcyjnych tras i kart. Zasady są przystępne, a tempo rozgrywki spokojne, co pozwala skupić się na planowaniu i cieszeniu się tematem podróży.
Trekking przez Świat to propozycja dla rodzin i graczy okazjonalnych, którzy szukają gry o czytelnych zasadach, estetycznym wykonaniu i przyjemnym klimacie. Sprawdzi się jako gra wprowadzająca do planszówek oraz jako lekki, ale angażujący tytuł dla osób lubiących planowanie bez nadmiernej presji i skomplikowanych mechanik.