Liczba wystawionych
opinii: 9
04.01.2026 20:23
Gry rodzinne z zasady powinny być lekkie, przyjemne i z nietrudnymi zasadami. Ostatnio trafił do nas nowy tytuł od wydawnictwa G3Poland – „Bitwa na torty”. Sprawdźmy, czy spełnia warunki gier dla całej rodziny :)
W grze „Bitwa na torty” otrzymujemy bardzo dobrej jakości kafelki, bardzo dużo kryształków i kostkę drewnianą.
Zasady są bardzo proste. Każdy z nas otrzymuje postawę tortu (bazę) i losowo 7 kafli tortu. Dwa z nich są ułożone nad butelkami i to właśnie z nich musimy wybrać jedną (zaznaczamy ją naszą postacią), która trafi na nasz tort. Pozostałą przekazujemy graczowi po lewej. Gdy dołożymy wybrany kafelek tortu sprawdzamy czy jakiś kolor się łączy. Gdy jest połączony – dobieramy kryształki w danym kolorze i układamy w naszych butelkach. Dodatkowo, jeśli znajdują się również gwiazdki – od razu przesuwamy się na planszy punktacji. Za wypełnione butelki pobieramy żetony z punktami. Następnie dobieramy dwie nową płytkę z naszego stosu. Rozgrywamy w ten sposób rundy aż skończą nam się płytki tortu. Wygrywa gracz, który na końcu uzyska najwięcej punktów.
Zasady bardzo proste, aczkolwiek w samej rozgrywce ujęta jest fajna głębia. Pierwszy przykład: kafelków tortu nie możemy dopasować fizycznie do układanego wcześniej tortu (odwracać jak najbardziej). Możemy tylko sobie wizualnie to spasować. Po drugie, w butelkach nie mogą znajdować się kryształki tego samego koloru a wypełnienie każdej z nich powoduje dobranie odpowiedniego koloru żetonu punktacji. Mamy 3 rodzaje: brąz, srebro i złoto. Wiadomo – złoto da więcej punktów niż brąz, ale uzupełnienie złotej butelki wymaga więcej kryształków. Ponadto przy złotej butelce mamy bonus w postaci rzutu kostką i pobranie wylosowanego bonusu. Skoro jesteśmy przy żetonach punktacji. Każdy kolor ma przedział i nie wiemy, ile punktów uda się nam pozyskać. Nadmiarowe kryształki odkładamy do czwartej butelki i gdy będzie w niej więcej niż trzy – otrzymamy odpowiedni bonus. Bardzo nam się ten pomysł podoba, gdyż pobrane kryształki nie „przepadają” gdy nie możemy uzupełnić podstawowej butelki. Na końcu, gdy nasz tort będzie już ułożony sprawdzamy również ilość złotych kryształków. Pobieramy je i możemy uzupełniać nasze butelki. Możemy w ten sposób uzyskać nowe żetony punktów.
Jak widzicie, to nie jest banalna gra, gdyż trzeba troszkę pogłówkować, by odpowiednio dopasować kafle tortu, pobrać odpowiednie kryształki. Wiadomo. Jest to gra losowa więc zapewne nigdy nie będzie idealnie. Co więcej – nawet przed wyborem pozyskanego żetonu z punktami nie będziemy wiedzieć, ile ich otrzymamy. To akurat uważamy, że jest troszkę niesprawiedliwe, aczkolwiek interesujące na swój sposób.
Czy „Bitwa na torty” jest grą, którą możemy polecić na rodzinne stoły? Jak najbardziej. Nie dość, że możemy grać z dziećmi, ma proste zasady, ciekawą i szybką rozgrywkę o ciekawym temacie przez co doskonale sprawdzi się przy okazji luźnych rozgrywek rodzinnych. Istotne jest jednak to, że gra rozwija spostrzegawczość, a dla dzieci to bardzo cenne doświadczenie :)
Partner