Thermopyles to prosta gra karciana, w której gracze wspólnie dowodzą obrońcami Termopil i próbują powstrzymać nacierające wojska perskie. W swojej turze zagrywamy kartę Spartan, możemy wykorzystać karty wsparcia, a następnie rozpatrujemy starcie z Persami. O wyniku walki decydują wartości na kartach oraz dodatkowe rzuty kośćmi. Celem jest przetrwanie kolejnych ataków i pokonanie odpowiedniej liczby perskich oddziałów. Zastanawiam się, jak ta gra w ogóle trafiła do sprzedaży. Rozgrywka jest dla mnie nudna, irytująca, powtarzalna i przede wszystkim bardzo losowa. O tym, czy wygramy, czy przegramy, w dużej mierze decyduje to, jakie karty dobierzemy na rękę oraz jakie karty Persów pojawią się w grze w danym momencie. Już samo to mocno ogranicza nasze możliwości, a dochodzą do tego jeszcze losowe rzuty kośćmi podczas korzystania ze wsparcia Spartan. Najgorsze jest jednak to, że nawet kiedy próbujemy coś zaplanować, losowość potrafi w jednej chwili zniweczyć nasze działania. Zamiast podejmować ciekawe decyzje, często po prostu liczymy na odpowiednie karty i korzystny wynik rzutu. Przez to kolejne partie niewiele się od siebie różnią. Niestety również oprawa graficzna nie przypadła mi do gustu. Grafik jest tutaj bardzo mało, a dodatkowo te, które znajdziemy na kartach, często się powtarzają i są według mnie po prostu koszmarne. Całość wygląda bardzo ubogo i nie buduje klimatu słynnej bitwy, którą gra próbuje przedstawić. Podsumowując Thermopyles to dla mnie wyjątkowo nieudana gra, w której nie znalazłem niczego, co zachęcałoby mnie do kolejnych rozgrywek. Gra przypomina projekt studencki na zaliczenie, tylko zastanawiam się, po co w ogóle została wydana. Zdecydowanie odradzam i radzę omijać ten tytuł szerokim łukiem. Ocena 1/10 to i tak zdecydowanie za dużo.