Wiszące ogrody to rodzinna gra strategiczna, w której na polecenie króla Babilonii tworzymy ogrody dla królowej Amytis. W ciągu czterech rund każdy gracz buduje własną konstrukcję z kart, układając je na trzech poziomach i starając się odpowiednio łączyć kwiaty, drzewa, zwierzęta, gości oraz system nawadniania.
Sercem gry jest wybieranie kart z planszy głównej. Wysyłamy swoich Ogrodników do jednej z kolumn, opłacamy koszt Narzędzi, a następnie dokładamy wybraną kartę do własnego ogrodu. Karty muszą się ze sobą stykać, a im wyżej chcemy je umieścić, tym więcej podparcia potrzebujemy. Do tego dochodzą Ulepszenia kupowane za Złote Monety oraz Królewskie Cele, które możemy realizować w trakcie partii. Najbardziej podoba mi się to, że nie ma tutaj jednego sposobu na zdobywanie punktów – możemy rozwijać nawadnianie, tworzyć grupy kwiatów i drzew, odpowiednio rozmieszczać zwierzęta czy budować ogród pod wymagania gości.
Lubię Wiszące ogrody za bardzo przyjemne połączenie przestrzennego budowania z optymalizacją punktów. Zasady są dość proste, ale wybór karty nie sprowadza się tylko do tego, co da mi najwięcej tu i teraz. Trzeba myśleć o jej położeniu, kolejnych poziomach ogrodu, dostępnych celach i kilku różnych sposobach punktowania. Dzięki temu gra jest lekka, ale zostawia sporo miejsca na kombinowanie.
Dla kogo?
Dla osób lubiących rodzinne gry strategiczne, układanie własnej przestrzeni i szukanie najlepszych kombinacji punktowych. Dobra propozycja, jeśli chcesz czegoś przystępnego i około 30-minutowego, ale z większą liczbą decyzji niż typowa lekka gra rodzinna.