Liczba wystawionych
opinii: 180
03.02.2026 22:48
Grę dostałem na urodziny w zeszłym roku i szczerze mówiąc — sam raczej bym jej sobie nie kupił. Wszystko przez cenę. Przepraszam, ale około 190 zł za garść kosteczek, kilka kart i parę map to dla mnie jednak za dużo. Pudełko jest spore, ale po otwarciu szybko okazuje się, że najwięcej w nim powietrza. Musiałem więc trochę ponarzekać… ale na szczęście na tym narzekanie się kończy.
Bo sama rozgrywka to czysty miodek i planszówkowe spa idealne na zimowe wieczory. To taka wykreślanka bez wykreślania — zamiast ołówka mamy kosteczki, a zamiast mazać po kartce, eksplorujemy mapy i budujemy własne szlaki. Spokojnie, bez presji, ale z tym nieustannym „jeszcze jedną turę”. Rozgrywka jest przy tym bardzo dynamiczna — eksploracje wykonujemy jednocześnie, dzięki czemu gra leci do przodu, a efekty naszych decyzji szybko widać na mapie.
Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo ta gra wchodzi w głowę. Z pozoru jest relaksująca i niepozorna, ale po kilku turach łapiesz się na tym, że każda decyzja naprawdę boli. Każdy ruch to dylemat: iść dalej w nieznane czy zabezpieczyć to, co już mam? Gra świetnie oddaje klimat odkrywania — można się poczuć jak prawdziwy eksplorator, a ogromną satysfakcję daje obserwowanie, jak mapa runda po rundzie zaczyna żyć.
W praktyce eksplorujemy mapę, dokładając kosteczki na różne typy terenu zgodnie z odkrywanymi kartami. Łączymy obszary, zakładamy wioski, budujemy szlaki handlowe między miastami i próbujemy dotrzeć jak najdalej — ale przede wszystkim jak najmądrzej. Genialnym pomysłem jest to, że na koniec rundy wszystko znika oprócz wiosek, więc każda kolejna wyprawa zaczyna się od nowa. Dzięki temu gra mocno nagradza planowanie długofalowe — nie da się tu iść na żywioł, trzeba myśleć kilka rund do przodu. Punkty zdobywamy na różne sposoby: zakładając wioski, docierając do skarbów i wież obserwacyjnych czy budując połączenia handlowe między miastami, a wygrywa ten, kto najlepiej poukłada swoją strategię.
Emocjonalnie przypomina to układanie idealnej trasy w głowie… i obserwowanie, jak ten plan się sypie, bo karta wyszła „nie ta”. Ale co ciekawe — to wcale nie frustruje. Raczej zachęca do kombinowania i szukania alternatyw. Bardzo podobają mi się karty specjalnych eksploracji: w pierwszych trzech rundach dobieramy po dwie, wybieramy jedną i wykonujemy naprawdę potężne akcje, a w ostatniej rundzie jedna z posiadanych kart pozwala na podwójną eksplorację. To daje fajne poczucie mocy i dobrze domyka całą rozgrywkę.
Interakcja między graczami jest subtelna — w zasadzie ogranicza się do wyścigu o realizację celów. Nie ma tu negatywnej interakcji ani podkładania sobie nóg, co sprawia, że gra pozostaje spokojna, ale nadal potrafi trzymać uwagę do samego końca.
Mimo zastrzeżeń co do ceny i zawartości, Gildia Wielkich Odkrywców bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. To gra, która broni się tym, co najważniejsze — czystą, dopracowaną rozgrywką. Jest spokojna, wręcz medytacyjna, a jednocześnie zmusza do ciągłego myślenia i planowania kilku kroków naprzód. Każda partia to balansowanie między ryzykiem a bezpieczeństwem, między chęcią pójścia dalej a potrzebą zabezpieczenia tego, co już zbudowaliśmy.
To tytuł idealny jako planszówkowy reset po cięższym dniu albo gra „na wyciszenie”, gdy nie mamy ochoty na bezpośrednią rywalizację czy negatywną interakcję. Jednocześnie osoby szukające ostrej konfrontacji lub mocno fabularnych wrażeń mogą poczuć niedosyt — i warto mieć tego świadomość.
Nie wiem, czy kupiłbym tę grę w pełnej cenie, ale jedno wiem na pewno: bardzo chętnie do niej wrócę i z ciekawością sprawdzę kolejne mapy. Jeśli ktoś lubi wykreślanki, gry typu flip-and-write (bez pisania) oraz spokojne, ale angażujące łamigłówki, to zdecydowanie warto dać jej szansę.
Dla mnie to solidne 8/10 i jedna z tych gier, które nie męczą, tylko zostawiają po sobie bardzo przyjemne poczucie dobrze spędzonego czasu. Na razie mam za sobą dwie rozgrywki na podstawowej mapie, ale już niedługo zamierzam zapuścić się w bardziej odległe zakątki królestwa.
Liczba wystawionych
opinii: 57
04.01.2026 13:30
Tryb Solo pierwszy raz widziałem, polecają Gradanie, SMGP Kości itd
Liczba wystawionych
opinii: 782
16.05.2025 21:19
Jedna z największych zaskoczek 2024.
W końcu udało mi się w nią zagrać (październik 2024) i naprawdę z miejsca stałem się fanem.
Pamiętam, że okazje na zagranie miałem już początkiem roku, ale jak to zwykle bywa - zawsze coś :)
I pokochałem ten vibe wykreślanki bez wykreślania. Bowiem w grze mamy mapy, po których "wędrujemy" dokładając swoje kosteczki, zdobywamy obszary, różne bonusy i znajdźki.
Piękne, pastelowe barwy i wykonanie wysoko ustawiają mi ten tytuł.
Cieszę się, że Kaczki zapowiedziały go na 2025 :)
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 350
09.02.2025 02:36
Taka wykreślanka bez wykreślania.
Całkiem ciekawa gra logiczna, w którą gramy wszyscy jednocześnie (jak w typowych wykreślankach). Skreślanie pól na mapie zastąpiono oznaczaniem ich drewnianymi kostkami.
Zasady niezbyt trudne - a cel oczywisty - zdobyć jak najwięcej punktów (monet).
Gra podzielona na 4 rundy (ery), w których odkrywamy kolejno karty i odkrywamy tereny na naszych mapach (planszetkach) oznaczając ten fakt (jak wspomniałem) kosteczkami. W pewnych warunkach możemy zbudować wioskę (odkryliśmy region czyli wszystkie sąsiadujące ze sobą pola tego samego typu), wieże, możemy zdobyć skarb, etc. Wszystko to wiąże się ze zdobywaniem monet. Przez większość rundy wszyscy wykonujemy to samo (czyli to co wskazane jest przez kartę eksploracji) a jedynie gdy trafimy na kartę ery - każdy z nas zyskuje unikatowy ruch (wybiera 1 tzw. kartę ery z dwóch dobranych i wykonuje opisany na niej "ruch"; wybrać trzeba dobrze, bo taka karta z nami zostaje i w kolejnych rundach będzie ponownie aktywowana).
Trzeba przyznać, że całkiem miły abstrakt, z minimalną interakcją z innymi graczami (istnieją wspólne cele, a pierwszy kto je osiągnie zdobywa więcej punktów).
Liczba wystawionych
opinii: 851
22.01.2025 14:52
W Guild of Merchant Explorers grało mi się całkiem przyjemnie. Przyznaję, że jest to wykreślanka bez wykreślania. Mamy kilka celów do spełnienia, możemy odkrywać skarby, tworzyć szlaki handlowe oraz budować zamki i wieże. Trochę wkurza mnie ta obsługa z kosteczkami. Gra jest dla okej, przyjemnie się gra, ale cena i obsługa gry nie rekompensuje mi fanu.
Ocena po 1 partii w 4 osoby. Czas gry = 42 min.
Liczba wystawionych
opinii: 91
22.11.2024 09:18
Powiem wam, że ta gra bardzo mnie zaskoczyła. Nie występuję down time ponieważ rundę można rozgrywać równocześnie (chyba, że chce miec pewnośc, że nikt nie oszukuję, to pokolei :P ). Zasady bardzo proste, do tego wszyscy mają równe szanse (z tą różnicą, że występuje losowość przy doborze skarbów i akcji faz). Ilośc osób nie ma znaczenia, bo interakcja między graczami praktycznie nie występuję (jedynie mamy wyścig, kto pierwszy wykona dany cel, to otrzyma wiecej pkt), a grając w dwie czy cztery osoby, akcje wykonujemy te same. Kombinowania zaś trochę jest, strategie ? Jak najbardziej. Staramy się tak rozrosnąć by zdobyć jak najwiecej pkt, więc kombinujemy, jak iśc, gdzie się wybudowac itd. no przyznam, że bardzo mi się podobało, chociaż to bardziej dla osób, co lubią kombinować tak samemu a później pochwalić się uzyskanym wynikiem licząc, że ma się najwyższy :P. Nie mniej jednak mi się fajnie grało. Minus troszkę za cene gry, bo jednak jest droga, patrząc na to, co oferuje.
Liczba wystawionych
opinii: 30
18.02.2024 22:20
Ładnie wykonana, prosta a zarazem sprytna wykreślan... a nie chwila to nie wykreślanka. A takie można odnieść wrażenie.
Fabularnie odrobinę jak kartografowie. Ale co ciekawe gra o małej losowości. Wiesz dokładnie jakie karty wypadną, bo jest ich niewiele, nie znasz tylko kolejności. Dostosować się trzeba więc do tego co może wypaść. Szkoda, że nikt nie zdecydował się na wydanie tego tytułu, choć kilku wydawców wprowadza tytuły AEG na polski rynek