Dolina Loary w trakcie XV wieku. Gracze wcielając się w role wpływowych książąt starają się powiększać swoje wpływy i bogactwa. W trakcie 5 faz gry gracze zbierają decydujące o zwycięstwie punkty przez handel, hodowlę zwierząt, budowę miasta czy odkrycia naukowe.
Dwie kości wyznaczają dostępne opcje akcji ale to gracze zawsze dokonują ostatecznych wyborów. Czy to przez handel lub hodowlę...
czytaj dalej
Pewnie są osoby, które mają sentyment do Zamków Burgundii, ale według mnie ta gra się zestarzała. Jest to suche euro w starym stylu o przekładaniu kafelków z planszy głównej na własną planszetkę według pewnych reguł, i niespecjalnie się dzisiaj wyróżnia, mimo dość ciekawej mechaniki rzucania dwoma kostkami k6, ewentualnemu opjaceniu modyfikacji wyrzuconego wyniku (nie ma to jak szczęście/pech, od którego zależy wynik gry - bo akurat trafisz lub nie na to, co jest dostępne i ci brakuje!), no i na koniec wyboru kafelka określonego tym rzutem. Reguły, według których pobierasz i przydzielasz kafelki, dzielą się na te fajniejsze i na te nudniejsze. Z tych, co mi się spodobały, to kolejność wybierania (z reguły dwóch) akcji, determinowanych przez wynik wspomnianych kości. Jest tu trochę możliwości, a kolejność ma ogromne znaczenie, i łatwo tu o pominięcie mega okazji, która wyzwoli łańcuszek kolejnych akcji. I to była ta najlepsza cecha Zamków Burgundii, a dla mnie jedyny powód, dla którego warto w ogóle w nią grać. Mamy także równie klasyczny, co nudny, tor punktów wokół planszy głównej, nabijanie bonusów i mnożników punktowych, oraz taktyczną zagrywkę jak tu podebrać przed przeciwnikiem np. niebieski, zielony czy inny kafelek. Zagrać warto, wracać niekoniecznie, a ta wspominana przez innych regrywalność, według mnie nie jest tak duża, gdyż obowiązuje nadal ten sam schemat, mimo różnych rzutów kośćmi i losowego rozmieszczenia kafelków na planszy głównej. Trudność przewidzenia czegokolwiek w tej grze i ograniczone możliwości wpływu na wynik sprawiają, że można być średniodoświadczonym graczem, a przegrywać z nowicjuszem - gdybym miał poprawić tą grę, to bym poszedł w kierunku wymiany akcji/zasobów w Diunie Imperium, gdzie zablokowanie możliwości przez innego gracza pozwala nadal zmienić strategię, natomiast tutaj jedynie stwierdzimy, że nie uzyskamy już np. pełni punktów za niebieskie, bo akurat przeciwnik nie miał nic ciekawszego z kości i podebrał niebeiską bo sam nie widział ciekawszego kafelka... I od takich totalnie losowych (już pomijając rzuty kością) drobnych niuansów może zależeć spora liczba punktów na koniec gry.
Gra klasyk w starszym i mniej pstrokatym wydaniu. Na początku może się wydawać lekko zawiła, ale po oglądnięciu na youtube przykładowej rozgrywki i zaznajomieniu się z instrukcją po pierwszych kilku partiach jest naprawdę intuicyjna, a znaczenia wszystkich żółtych kafli nie musimy przecież znać na pamięć ;) Sama gra nie jest trudna w swoim mechanizmie. W końcu to zaledwie kilka opcjonalnych akcji, ale trudność polega na dokonywaniu właściwych wyborów by jak najlepiej zapunktować i wygrać całą rozgrywkę. Myślę, że "Zamki Burgundii" mogą się spodobać graczom, którzy znają "Sagradę" oraz np. "Istanbul" mamy bowiem tu dokładanie kafli do koloru i wartości z kości oraz zajmowanie odpowiednich pól akcji i wymianę zasobów. Grę polecam do wykorzystania w bibliotekach i świetlicach szkolnych o ile nie boicie się pogubić tak wielu drobnych elementów jakie są w grze. ;)
Prosta, przejrzysta i mega fajna gierka. Bardzo dobrze się bawiłem. Budowanie planszy fajne i bardziej wymagające niż w Ostoi. Jedną grę zagram z rodziną. Drugą z kumplami przy stole. Super jest znajdowanie łańcuchów połączeń. Fajnie jakby była możliwośc nadpisania kafelków już raz zagranych. Jest bardzo spoko i moge polecić. Raczej w tych tańszych wersjach. Nie wiem po co kupować tą wersje deluxe.
Podchodziłem do gry z pewną rezerwą, słysząc wiele recenzji, głównie pozytywnych, obawiając się rozczarowania. Może to dobrze, bo gra mnie zachwyciła. Zasady są proste i do ogarnięcia w kilka minut. Rzucasz kostkami i w zależności od wyniku dokładasz do planszy kolejne kafle. Brzmi losowo, ale ilość wybranych strategii jest spora, bowiem decydujesz o tym czy wybrać kafle, czy wybrać pracowników a może handel. Poszczególne kafle mają swoje właściwości, co pozwala stworzyć pewne kombosy. Generalnie gra ma syndrom jeszcze jednej partii, bo nie wysysa sił witalnych do nadmiernego kombinowania, a przyjemnie relaksuje, zapewniając jednocześnie sporą dawkę rywalizacji. Dla mnie na pewno w top 5 wszechczasów.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności