W czasach niesłychanego dobrobytu i postępu ludzkości wreszcie jesteśmy gotowi, by przekroczyć dotychczasowe granice i zbudować nowy dom pośród gwiazd. Mars to nie tylko nowy świat, który zapewni dom rosnącej populacji. To także pierwszy krok z wielu, które poprowadzą ludzkość w kierunku wykorzystania potencjału całego wszechświata.
Ekspedycja Ares to nowa, dynamiczna i zupełnie niezależ...
czytaj dalej
Trochę szybsza i prostsza wersja podstawowej Terraformacji Marsa. Lubie mechanizm podążania za akcją, nie zmienia to jednak faktu, że gra potrafi nużyć i powinna trwać krócej o godzinę. Chyba czas pozbyć się swojej kopii. Nie jest to zła gra, ale chyba już szkoda mi na nią czasu. 6/10
Gra bardzo fajna, ale często opisy kart nie są w pełni jasne. Dodatkowo opisy “połóż znacznik mikrobu” wprowadza w błąd bo nie ma takich znaczników i trzeba oznaczać je w pamięci
Po pierwszej partii muszę stwierdzić że podoba mi się bardziej niż zwykła terraformacja. Wybór karty akcji jest ekstra motywem dla mnie i fakt że gracze wykonują ruchy symultanicznie, także to że gra dużo nie odbiega od pierwowzoru i gracze którzy umieją grać w pierwszą terraformację, spokojnie poradzą sobie z Ekspedycją Ares. Wydaje mi się że po ten tytuł będę sięgać częściej.
Miła mniejsza wersja dużego marsa, troche uproszczona, ale za to z ładniejszymi grafikami i podwójnymi planszami co bardzo ułatwia gre. Ogólnie jakość wykonania na bardzo duży plus. Nie ma w niej nagród i celów tak jak w dużym marsie, ale mi osobiście to nie przeszkadza. Brakuje mi natomiast interakcji na planszy oraz kart z negatywną interakcją. Interakcji między graczami ogólnie jest w niej bardzo niewiele. Tory punktowe mogłyby być większe lub też zrobione w zasadzie podwójnej planszy, ponieważ czasami kostki się na nich nie mieszczą. Podoba mi się natomiast opcja wyboru faz gry przez graczy, wprowadza dodatkowy element przewidywania co inni gracze zagrają. Mimo że jest mniejsza to nie gra się w cale jakoś znacznie krócej niż w typowego marsa. Myślę że przy cenie około 60-70zł jest to bardzo dobra gra.
Moja miłość do Ekspedycji Ares zaczęła się od pierwszego wejrzenia. Działa dobrze solo jak i w 2 i 3 graczy, jednak trzeba pamiętać, że przez ilość kart należy przygotować więcej miejsca na obszar gracza :D Sama podstawka daje mnóstwo frajdy a co dopiero z dodatkami...
Szybsza, dynamiczniejsza i bardziej kompatybilna wersja klasycznej Terraformacji Marsa. A więc lecimy przygotować planetę Mars na nasze przybycie, gdyż nasz czas na ziemi się skończył. Musimy zapewnić odpowiednią ilość tlenu, wód, a także akceptowalny poziom temperatury. Kto zrobi to szybciej i lepiej, ten wygrywa. W Ekspedycji Ares gracze jednocześnie wybierają jedną z 5 dostępnych akcji po czym wykonują zarówno te wybrane przez siebie (z dodatkowym bonusem), jak i te wybrane przez innych graczy. Systematycznie budujemy swój silniczek z kart, aby z każdą rundą coraz sprawniej terraformować czerwoną planetę. Świetnie się sprawdza w składzie 2-osobowym. Nie długa, nie krótka, a w sam raz, zagrajmy partyjkę jeszcze raz ;)
Bardziej dynamiczna niż klasyczna wersja terraformacji, tutaj akcję zagrywamy symultanicznie. W talii jest więcej mocniejszych kart i wyglądają lepiej graficznie od pierwowzoru. Ja jednak bardziej wolę klasyczną terraformację, gdzie spokojnie w turze innego gracza mogę zastanowić się nad swoją akcją i więcej się dzieje na samej planszy. 6/10
Ekspedycja Ares jest przeznaczona dla średniozaawansowanych graczy. Nie wydaje mi się, że gra spodoba się nowicjuszom, gdyż może ich przytłoczyć liczba kart i możliwości. Jednak nie jest to, aż tak mózgożerne euro, żeby odstraszać ludzi zaznajomionych już z planszówkami. Gra nie wyróżnia się za bardzo na tle innych karcianek. Mamy tu podążanie znane z Race for the Galaxy i otoczkę znaną z Terraformacji. Brak mi trochę interakcji na planszy. ~ Kasia
Młodszy i nieco mniejszy, ale równie świetny w graniu młodszy brat dużej Terraformacji. Gra nadal potrafi zająć sporo miejsca na końcu gry - mechanika również opiera się o zagrywanie kart, natomiast plansza z Marsem została drastycznie zmniejszona. W Ekspedycji Ares, nadal terraformujemy Marsa, ale tym razem nie robimy wszystkiego na raz w swojej turze, tylko spośród kart akcji, wybieramy tę, która w nadanym momencie jest nam najbardziej potrzebna. Gra dobiega końca w momencie sterraformowania całej powierzchni czerwonej planety. Ares jest grą krótszą i szybszą od wersji klasycznej. Z pewnym rzeczy zrezygnowano (tytuły, nagrody), a inne uproszczono. W żaden sposób nie wyszło to grze na złe, wprost przeciwnie. Dla nas Ares jest mobilną wersją dużej Terraformacji, którą chętnie zabieramy na wyjazdy (nawet była z nami w Turcji). W kontekście wizualnym poprawiono grafiki, teraz są spójne i nie powodują krwawienia z oczodołów. Gra cechuje się ogromną regrywalnością, a mechanizm budowy silniczka jest za każdym razem tak samo satysfakcjonujący. Must have!
Jedyna wersja Terraformacji, na której karty można patrzeć z przyjemnością. Pomimo okrojenia podstawki i wydania jako dodatki pozostałych elementów z planszowego oryginału, stanowi ciekawy wariant rozgrywki w mniejszym pudle. Jakość z KSa w przystępnej cenie, lecz zabrakło większego pudła na miarę Big Boxa, by móc wszystkie dodatki również pomieścić.
Szybsza wersja dużej Terraformacji Marsa. Operujemy to głównie kartami. Plansza schodzi na dalszy plan. W wersji podstawowej nie ma także nagród i tytułów, co znacząco spłyca tę grę. Liczą się tylko karty i odpowiednie zarządzanie ręką. Fajna jest mechanika podążania, jednak wciąż dużo zależy od szczęśliwego doboru. Gra jest ok, ale nic poza tym. Głównie przez brak interakcji z innymi graczami w Aresie, ja wybieram dużą wersję Terraformacji.
Ocena po 6 partiach w każdym składzie. Średni czas = 126 min.
Czy kompaktowa wersja "dużej " Terraformacji Marsa? Trochę tak,podobna tematyka,wykonanie planszetek o niebo lepsze. Mechanizm kolejności zagrywania kart, bardzo prosty. Tor punktowy trochę lipa,bo jeżeli trzech (a nawet dwóch)graczy posiada taką samą ilość punktów to nie ma szans umieścić ich na jednym polu,przez co trzeba pilnować swojego miejsca aby przypadkiem ktoś nie miał jednego mniej lub więcej punktu. To taka mała wada.
Jest to na prawdę super karcianka. Tryb solo - świetnie opracowany, trzeba mocno pokombinować, aby podnieść się na wszystkich parametrach i odkryć wszystkie oceany. Nie przepadam za tematyką kosmiczną, ale ta jest dla mnie do łyknięcia.
Gra, która miała być podobna do Terraformacji marsa i trochę jest, jest ten wyścig o rozbudowę planety, jest ta planeta. Niby wszystko super, ale gra jest płaska, dodatki fajnie urozmaicają grę dlatego ją polecam. Wykonanie na pewno na duży plus.
Kiedy ludzkość wreszcie ucieknie ku odległym gwiazdom, obowiązkowo zabierze ze sobą do nowych światów wszystkie stare grzechy. W pierwszej kolejności chciwość. I Mars nie jest tu wyjątkiem.
Trudno mi znaleźć inne wytłumaczenie dlaczego Odkrycia od razu nie znalazły się w podstawce Ekspedycji Ares.
Kupując Aresa już nabywałeś miejsce na dodatki. Od razu wiedziałeś, na co się piszesz. Taki season pass tylko bardziej bez zawartości. Przecież natura nie znosi próżni w pudełku.
Największym i absolutnie słusznym zarzutem wobec Ekspedycji Ares było to, że jest tylko wykastrowaną Terraformacją Marsa, której doklejono mechanikę wyboru faz rodem z Race for the Galaxy. Ares nie miał własnej tożsamości, a jedynie kadłubkowy pretekst istnienia oraz mglistą obietnicę dodatkowej zawartości.
Kiedy już odpisujesz pracę domową, to instynktownie zmieniasz to i owo, żeby pani się nie pokapowała. Nie inaczej jest w Odkryciach.
Największą nowością dodatku jest możliwość ulepszania zagrywanych kart faz tury. Genialny patent, który daje graczom większą elastyczność, lepszą kontrolę nad grą, nowe możliwości tuningowania swoich silniczków. Dlaczego wcześniej nikt o tym nie pomyślał?
Pomyślał. I właśnie to jest najgorsze.
Mechanika ulepszania kart wyboru akcji świetnie sprawdza się w Ark Nova lub Civilizacji: Nowy początek. Nie trzeba być geniuszem, żeby zastosować ten odkrywczy patent w nowej wersji swojej gry, do której właśnie wprowadzasz mechanizm wyboru akcji. Dlaczego więc od razu tego nie zrobisz?
Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to oczywiście chodzi o dobro graczy.
Przecież zbyt dużo nowości w Aresie mogłoby wywołać szok poznawczy. Fajne rzeczy należy dozować oszczędnie, żeby z ekscytacji gracze nie doznali zawału. Niech pamiętają, że dla ich własnego dobra za przyjemności trzeba płacić.
Odkrycia wprowadzają tytuły i nagrody, których brak wywołał kolektywny jęk rozczarowania u całej rzeszy fanów Terraformacji. Uniwersalny symbol pozwala pobawić się dżokerami, co zawsze jest miłą odmianą. Wzmocnione karty faz są najlepszym, co widziałem na Marsie. To wszystko jest bardzo okej. Co jest nie okej, to że nie było tego w pudełku podstawki!
Infrastruktura odwłoka nie urywa. Konieczność ukończenia nowego toru wydłuża grę, za to pomaga szybciej mielić talię, bo nagrodą za awans jest dobranie karty.
Kryzys odwraca fabułę gry do góry nogami i każe bronić planety przed gwałtowną marsoformacją. Kto lubi coopy lub zabawę solo, może być zadowolony.
Kiedy ktoś połasi się na zestaw trzech dodatków, zobaczy, że przychodzą w pudełkach zastępczych, które nie nadają się do ich przechowywania, a zawartości wszystkich żadną miarą nie wciśniesz do podstawki tak, żeby się domknęła. Nie ma bata, trzeba dokonać salomonowego wyboru i coś sobie odpuścić, albo żyć w wiecznej prowizorce i nadziei doczekania specjalnego pudła w super cenie.
Jeżeli jesteś szczęśliwym posiadaczem Terraformacji Marsa: Ekspedycji Ares, to dobrze wiesz, że jesteś skazany na dodatki. Jeśli chcesz zagrać w dobrą grę, to musisz ją sobie dokupić. Najlepiej niech to będą Odkrycia, których jedyną słabością jest tylko to...
że nie było ich już w skubanej podstawce!
W tekturowym hobby pojawiają się te same problemy, które skutecznie zniechęciły mnie do cyfrowego grania. Na premierę dostajesz szkieletową podstawkę z modułami, dodatkami, rozszerzeniami, które musisz sobie dokupić, żeby przeżyć pełne doświadczenie gry.
To ja już chcę na Marsa... Tam nazbieram sobie kamyczków, żeby zrobić na czerwonym piasku takie prymitywne Go. A potem sobie usiądę i poczekam na dostawę dlc z czarnymi kamieniami.
Mechanika budowania swojego imperium na Marsie (na kilka sposobów możesz się rozwijać)
Gra na 45-60 min bez dodatków.jeśli już zagrałeś kilka razy.
Na Polskę wyszła edycja kolekcjonerska więc wykończenie w środku wyglada naprawdę zacnie. Bardzo dobra jakość elementów. Każdy gracz ma swoją porządną wyprawkę na surowce.
Trochę mała mapa Marsa. Ale w Ekspedycji aż tak bardzo nie przeszkadza.
Rozgrywka w dwóch graczy bardzo miła.
Można pykać również kooperację.
Dodatki też dużo wnoszą.
Płytka gra nie oferująca zbyt wiele. Uproszczona w negatywny sposób terraformacja z przesadzonym budowaniem silnika. Gra się dłuży z uciążliwą obsługą. Praktycznie nie ma decyzyjności, większość gry to autplay jako że ruchy są oczywiste i po prostu nie ma sensu robić czegoś innego. Niektóre mechaniki są zbędne a gra jest zdecydowanie za długa dla swojej formy.
Ta gra ma tylu zwolenników co przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy. Otrzymuje to czego oczekuję. Dobrej rozgrywki w bardziej kompaktowej formie. Świetne budowanie silniczka. Mnóstwo kart. Rewelacyjna relacji ceny do jakości. Małe pudełko dające dużo radości. Bardzo polecam.
Terraformacja Marsa Ekspedycja Ares to według Nas najciekawszą obecnie dostępna wersja tego znanego tytułu "TERRAFORMACJI"
Zagrywając tutaj karty akcji wykonujemy je wszyscy, z tym że osoba która zagrała wybrana kartę otrzymuje również odpowiedni bonus.
Skrócony czas rozgrywki względem pierwowzoru oraz przeniesienie większości akcji na karty to według Nas bardzo dobre rozwiązanie. Polecamy serdecznie grę osobą lubiącym planowanie jak i zarządzanie surowcami.
Bardzo fajna gra, daje 4 gwiazdki bo potrzebowałem kilku rozgrywek żeby gra zaczęła mi się podobać, początki były nie za fajne ze względu na małą widoczność tego co robią inni, ale gdy już zacząłem lepiej rozumiec grę, rozgrywka okazała się bardzo udana.
Młodsza siostra Terraformacji, która czerpie z niej sporo, ale nie na tyle dużo, żeby nie mieć ich dwóch na półce. Silniczek na początku gry jest mocno wyhamowany, ale stosunkowo szybko się go rozpędza. Wszyscy którzy czekali na odświeżenie grafik Terraformacji będą zadowoleni. Z resztą wykonanie planszetek jest ukłon w stronę graczy. Na minus - każdy gra sobie, nie ma interakcji i ciężko jest kontrolować co chwilę sytuację u innych, a zagrywanie tur po kolei zabiłoby czas.
I tu sie pojawia problem. Ten tytul prawdopodobnie zdetronizuje klasyczna Terraformacje. Jest chyba nieco prostszy, na pewno bardziej kompaktowy, ale przede wszystkim to w koncu graficznie ladna pozycja. Sama rozgrywka zdecydowanie jest szybsza i mnie podatna na paraliz
Na plus: bardzo ładne wykonanie, wiele możliwości dążenia do zwycięstwa, wysoka grywalność. Jedynym mankamentem może być to że praktycznie nie ma możliwości wpłynięcia na innych graczy.
Pierwsze partie nas nie zachęciły - graliśmy prawie 3 godziny w 2 osoby. Dopiero po kilku rozgrywkach TM Ares pokazała nam swój wachlarz możliwości. Przetestowaliśmy wszystkie opcje: grę 1osobową, rywalizację, 2 osobową kooperację - i to właśnie w tą wersję gramy najczęściej. Gra jest dość wymagająca i nie udało nam się jeszcze ani raz wygrać w trybie kooperacyjnym - zawsze brakuje nam 2-3 ruchów :) Dzięki temu wjeżdża na stół po raz kolejny i kolejny, bo już prawie, prawie.... Mimo początkowego rozczarowania grą, teraz jesteśmy nią zachwyceni.
Jednak poprzedniczka znacznie lepsza. Ekspedycja ma o niebo ładniejsze grafiki ale irytuje tor punktacji zbyt małe pola na kostki graczy i się ślizgają po planszy. Nie znajdziemy tutaj fizycznej terraformacji-wrzucania oceanów, lasów, miast - w ekspedycji przewracasz już rozłożone kafelki na drugą stronę :(
Gra po kilku partiach jak do tej pory super !!! Przy podstawce świetnie się bawiliśmy. A dodatek Kryzys zmienia całkowicie tą grę . Świetny tytuł plus super zabawa polecam każdemu co się zastanawia czy zaryzykować i brać ten tytuł.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności