Liczba wystawionych
opinii: 186
02.02.2026 18:53
Ten dodatek to absolutny sztos. Wprowadza nowe frakcje, bronie, kafle terenu oraz żeton zabójczego ciężaru, który w każdej rundzie niszczy fragment mapy, by na końcu wpaść do wody. Proste, a jakie klimatyczne.
Dla mnie dwie największe zmiany to specjaliści oraz wiatr.
Specjaliści naprawdę robią robotę: szturmowiec jest odporny na odepchnięcia, zwiadowczyni jest trudna do trafienia z dystansu, medyk może co rundę leczyć innego ślimaka stojącego na tym samym polu albo samego siebie.
Z kolei wiatr potrafi nieźle namieszać – przy pudle może znieść pocisk prosto w rywala… albo boleśnie zawrócić go do nas. Co rundę wieje z innej strony, zależnie od rzutu kością, więc sytuacja na planszy cały czas się zmienia.
Zagraliśmy pojedynek nowymi frakcjami:
Rycerze mogą raz na rundę zagrać akcję bez wychodzenia z muszli, a Druidzi – przy niszczeniu kafla terenu – mogą zniszczyć również kafel sąsiadujący.
Muszę przyznać, że rzadko korzystaliśmy z tych umiejętności frakcyjnych, pewnie przez brak ogrania, ale moduł specjalistów wszedł jak złoto. Dzięki nim gra jest wyraźnie bardziej strategiczna i daje poczucie większej liczby ciekawych decyzji do podjęcia.
W samych Ślimakach akurat udało mi się wygrać. Były epickie momenty, jak zepchnięcie dwóch ślimaków do wody, były totalnie nietrafione akcje i spektakularne pudła. I właśnie za to kocham tę grę. Ona jest świetna taka, jaka jest — nie trzeba jej zmieniać, co najwyżej dokładać sensowne moduły, np. bardziej zróżnicowane mapy.
Dodatek sprawia, że podstawka staje się jeszcze lepsza. Szczerze? Nie mam się do czego przyczepić
Ślimaki: Muszle w ogniu to przykład dodatku, który robi dokładnie to, co powinien: rozwija grę bez psucia jej charakteru. Specjaliści wprowadzają więcej strategii i ciekawych decyzji, wiatr dodaje nieprzewidywalności i emocji, a nowe frakcje oraz moduły świetnie urozmaicają rozgrywkę. To nadal te same chaotyczne, epickie Ślimaki — tylko jeszcze lepsze.
10/10
Liczba wystawionych
opinii: 2
31.01.2026 06:25
Dodatek zdecydowanie za drogi jak na swoją zawartość. Niby dostajemy sporo rzeczy, ale... niewiele one zmieniają. Wiatr sporadycznie ma jakiś wpływ na rozgrywkę. Specjalistów na upartego możemy wprowadzić do gry podstawowej bez dodatku - mechanika opiera się na jednym żetonie, który spokojnie można zastąpić innym.
Nowe kafle terenu, karty czy dowódcy... Ok, więcej, ale niewiele to zmienia.
Jestem rozczarowany. Podstawkę bardzo lubię, ale tutaj ktoś przedobrzył. Albo niższa cena i mniej zawartości, albo aktualna cena i większe zmiany w mechanice.
Jako fan Ślimakow - nie polecam.
Liczba wystawionych
opinii: 535
20.01.2026 19:51
Sięgając po Muszle w Ogniu wiem, że na planszy będzie ogień! Dosłownie i w przenośni, mamy tu więcej niszczenia, więcej strategii, większą róznorodność, ale oczywiście gra nie jest pozbawiona losowość i wciąż liczy się rozmowa z innymi graczami. Bawię się więc jeszcze lepiej niż przy podstawce, warto sięgnąć po tej dodatek! ~ Mateusz
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 17
30.11.2025 12:53
Wiatr to totalny festwial memiczności.
Jeszcze więcej śmiechu wyciągniętego z gry podstawowej.
Partner