W Roll Playerze gracze wcielają się w bohaterów fantasy i próbują stworzyć najlepszą możliwą postać RPG – z odpowiednimi atrybutami, historią, cechami charakteru, klasą, rasą, umiejętnościami, bronią i zbroją. Gra strategiczna, ale z losowością przez rzuty kośćmi. Karty postaci umożliwiają modyfikacje oraz karty na rynku dają możliwości to okiełznać. Gra prosta, przyjemna. Komponenty są kolorowe, klimatyczne i trwałe, naprawdę przyjemnie się nimi operuje. A punktowanie daje poczucie nagrody za sprytne planowanie i odważne działania.
Jako miłośnik rpgów nie mogłem przejść obojętnie obok tej gry. Dziwię się sobie że zajęło mi to tyle czasu, biorąc pod uwagę datę premiery, ale co się odwlecze to się i tak kupi zagra 😉. Gra ma banalne zasady, schody zaczynają się kiedy próbujecie stworzyć perfekcyjną postać wg planu. Kostki nie układają się tak jakbyśmy chcieli, ktoś nam wiecznie podbiera przydatne umiejętności i gadżety ale dzięki temu gra się ciekawiej. Jakiejś wyjątkowo negatywnej interakcji nie wyczuliśmy, może właśnie tego trochę brakuje, tak samo jak większego poczucia humoru. Liczyłem osobiście na więcej śmiechu przy grze, a tak jest ciche liczenie punktów pod nosem przez większość gry. Nie zmienia to faktu że gra się przyjemnie i miodnie. Na pewno będziemy wracać do tej pozycji.
Najlepsza cecha Roll Playera to fajny pomysł na tworzenie postaci, z liczbami i atrybutami oscylującymi wokół mechaniki Dungeons and Dragons (te same atrybuty i wartości 3-18, w praktyce tu zdecydowanie bliżej 18-ek). Niestety głównie od strony mechanicznej, a karty ekwipunku nie mają żadnych współczynników, ale w sumie to bez znaczenia. Lubiący tworzyć postacie i tworzący wyobraźnią ich tło oraz umieszczający je w odpowiednim kontekście - to chyba najlepszy jej target. Dla takich osób, rasowych RPG'owców - ta rozbudowana mechanika tworzenia współczynników i ewkipunku postaci może okazać się bardzo ciekawa. Natomiast dla komputerowych RPG'owców, którzy oczekują od gry, że im zaserwuje całą przygodę, niekoniecznie - i jestem w stanie to zrozumieć, zwłaszcza, jeśli po raz n-ty tworzy się postać do Roll Player i chciałoby się przenieść ją w jakiś świat i sprawdzić. Jest tu sporo powiązanych zgrabnie mikromechanik na kilka sposobów wpływających na siebie, w tym zarabiania i wydawania (na ekwipunek) monet, że prawie w każdej turze jest rozkminka jak powiązać dostępne ograniczenia i możliwości, np. muszę umieścić niebieską kostkę na mądrości, ale jest na niej 6, co by mi się przydało przy zręczności, a chciałbym zarazem też dodatkową "monetę" uzyskiwaną przy charyzmie - a możemy w rundzie wybrać tylko 1 opcję, co gorsza każda ma efekt uboczny, bo jeśli zdecyduję się jednak na zręczność, to jest powiązana z nią cenna akcja, którą stracę w przyszłości. Proste ale pomysłowe, gdyby jeszcze ta postać miała jakieś znaczenie, podejrzewam, że ludzie celujący w fantasy i gry pokroju Baldur's Gate by zabijali się o nią. A tak to pozostaną głównie ci, którzy widzą w niej potencjał a nie pełnoprawny tytul, bo przygoda tu jest tylko, jeśli ją sobie dopowiesz, i to nie na siłę. Tak więc Roll Player będzie chyba głównie dla osób, które lubiły tworzenie postaci w RPG. Można potem wykorzystać te dość napakowane postaci w jakichś grach, głównie pewnie papierowych RPG, ale większość pewnie tego nie zrobi, zamiast tego będzie oczekiwała od producenta, że zaprojektuje cały sposób ich wykorzystania np. w jakiejś przygodzie. Gdy się jednak przymknie oko na te minusy, nadal jest to dobrze zaprojektowany mechanicznie tytuł z fajnymi grafikami.