Pondscape to niewielka gra karciana, w której naszym zadaniem jest stworzenie własnego stawu dla żab. Zagrywamy karty przedstawiające różne elementy środowiska i staramy się odpowiednio je ze sobą łączyć, aby zdobyć jak najwięcej punktów. Poszczególne karty wzajemnie na siebie wpływają, dlatego trzeba dobrze przemyśleć ich rozmieszczenie. Pomimo niewielkich rozmiarów Pondscape daje sporo możliwości kombinowania. Musimy zwracać uwagę na zależności między kartami i odpowiednio zaplanować ich zagrywanie, aby maksymalnie wykorzystać dostępne możliwości i wykręcić jak najlepszy wynik. Gra mi się podoba jednak problem widzę w regrywalności. Niestety nie mamy tutaj żadnych dodatkowych wariantów rozgrywki ani modułów, które mogłyby urozmaicić kolejne partie. Po kilku rozgrywkach zaczynamy znać dostępne możliwości i gra staje się coraz bardziej powtarzalna. Nie widzę również większego zastosowania dla karty „skaczącej żaby”, która wskazuje, pod którą kartą pokarmu możemy ewentualnie umieścić karty z ręki. W teorii ma ona urozmaicać rozgrywkę, ale w praktyce jej wpływ jest dla mnie niewielki i bardziej odbieram ją jako zbędny bajer niż element, który faktycznie coś wnosi. Bardzo podoba mi się natomiast oprawa graficzna oraz sam temat gry. Rysunki są bardzo ładne, kolorowe i przyciągają oko, a swoim stylem trochę przypominają mi ilustracje z gry Łąka. Jest to chyba pierwsza gra, w której miałem okazję budować środowisko dla żab, dlatego pomysł przypadł mi do gustu i wyróżnia na tle innych gier. Podsumowując Pondscape to niewielka, ale dająca sporo możliwości planowania i wykorzystywania zależności pomiędzy kartami. Szkoda tylko, że gra nie oferuje większej regrywalności i po kilku partiach może szybko zacząć się nudzić. Moja ocena to 6,5/10.