Pierwsze, co zwróciło moją uwagę po otwarciu pudełka, to oprawa. Bardzo podoba mi się jej styl graficzny, a drewniane mepelki są po prostu fantastyczne – i to z obu stron! ♥️ Bardzo spodobało mi się też wykonanie kart i pozostałych kartonowych elementów. Wszystko jest solidne, przyjemne w dotyku i po prostu cieszy oko.
Sama rozgrywka?
Zasady są proste, ale nie dajcie się zwieść – ta gra ma sporo głębi. W każdej partii wędrujemy po mapie, spotykamy postacie, zdobywamy przedmioty i staramy się realizować cele, wykorzystując umiejętności naszych towarzyszy. Każda karta może otworzyć zupełnie nowe możliwości, dlatego trzeba szybko reagować na to, co przyniesie nam los. Gra wymaga też odrobiny planowania – warto zastanowić się, w jakiej kolejności realizować cele i którą trasę wybrać. Czasem uda się połączyć kilka akcji w naprawdę satysfakcjonujący kombos.
Wygrywa ten, kto najlepiej zrealizuje swoje zadania i zdobędzie najwięcej punktów. Co najlepsze, każda rozgrywka wygląda trochę inaczej dzięki zmiennym celom i dostępności postaci, więc bardzo szybko ma się ochotę zagrać jeszcze raz.
Pilgrims: Osobliwe Wędrówki to gra, w której mamy mnóstwo klimatu, subtelnego humoru i charakterystycznej, trochę zwariowanej oprawy, nadającej tej przygodzie naprawdę wyjątkowy charakter.
Myślę, że to świetna propozycja zarówno dla początkujących graczy, którzy chcą spróbować odrobiny strategicznego planowania, jak i dla bardziej doświadczonych planszówkowiczów szukających lżejszego, sympatycznego tytułu na wieczór.
Jeśli szukacie gry, która nie przytłacza zasadami, a jednocześnie daje sporo satysfakcji z podejmowanych decyzji, Pilgrims będzie świetnym wyborem. Ja bawiłam się świetnie i z przyjemnością będę do niej wracać.