Liczba wystawionych
opinii: 76
13.07.2026 19:48
Muszę się Wam z czegoś "zjeżyć". Ten tekst powstał w wyniku dżentelmeńskiego zakładu. Kolega nie wierzył, że dam radę napisać recenzję gry Pędzące Jeże, i tak samo nie wierzył, że ten tytuł przyniesie nam tyle frajdy. Dobiegał już koniec naszego gamenighta i szukaliśmy czegoś szybkiego, dosłownie na jedną partię. Ostatecznie zagraliśmy aż trzy razy, bo koniecznie chcieliśmy sprawdzić, jak szybkie potrafią być te jeże. Przy okazji sami trochę zjeżyliśmy się z ekscytacji, dlatego z przyjemnością kontynuowaliśmy nasze Tour de Jeż. Nie mogłem postąpić inaczej więc podniosłem rękawicę i krzyknąłem CHALLENGE ACCEPTED!
Jak dla mnie jest to taki dobry samodzielny dodatek do Pędzącyverse, który oferuje coś w podobnej formie tylko, że z kolczastym twistem. Jest to prościutka gierka w sumie w sam raz do zagrania z każdym tak na totalnym luzie i bez spiny. Choć nie powiem, że nie było ekscytacji jak nagle ktoś dobrze obstawił i zdobył 15 punktów zostawiając odpowiednie karty na ręce na koniec wyścigu. To właśnie jest najlepsze dla mnie w tej grze.
Ostateczny werdykt:
Ostateczny werdykt: Pędzący Jeż, Pędzący Jeż, ty go nie wyprzedzisz, ty go nie wyprzedzisz!
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 276
08.08.2021 15:07
Kolejna odsłona pędzących żółwi. Jeże jak przystało na te przemiłe stworzenia buszują w poszukiwaniu smakołyków. W wyścigu może brać udział do 5 graczy - wygrywa ten kto na mecie ma najwięcej kart w kolorze zwycięskiego jeża. Lekka zmiana w zasadach i już można bawić się na nowo w odświeżony tytuł, tak samo jak pędzące żółwie - gra dla najmłodszych lub jako fillerek.
Liczba wystawionych
opinii: 336
08.08.2021 13:07
3...2...1... jeż!
To jest gra nie tyle o wyścigach barwnych, drewnianych jeżyków, co ustawianiu gonitw tych kolczastych rumaków.
Karty z ręki napędzają zawodników na planszy, a gdy któryś przekroczy linię mety, punktujemy swoją rękę. Pozostałe na ręce karty koloru danego jeża są warte w punktach zależności od tego, na którym polu ukończył wyścig. Ta reguła daje szerokie pole do spekulacji na torze.
Jeżeli mam mało czerwonych, to znaczy, że ktoś może ostro pchać tego jeża, bo sam ma ich dużo, więc te moje mogą być trochę warte. A może wystrzelać się z nich, bo czerwony wlecze się na końcu, a żółty poszedł do przodu? Zrobić sprint do mety zielonym, żeby ugrać ile się da na pozostałych mi kartach? A może grać, reagując na to, jak inni wykładają karty?
Taka prosta gra, a tak dużo uczy o zakulisowych machinacjach podczas wyścigów.