Dla kogo? Dla osób które szukają Area Control z jako takim klimatem. Dla których ważna jest czytelność, ale również ładna oprawa wizualna oraz stosunkowo proste zasady.
O co chodzi? Gracze wcielaja się w kolonie mrówek, które zwyczajnie chcą przejąć kontrolę nad okolica. W tym celu będą pomnażać swoje zastępy, przejmować tereny i przede wszystkim walczyć przeciwko sobie. Od czasu do czasu trafia również na wredne skolopendry, które nie będą chciały się wynieść bez walki. W trakcie naszych poczynań, będziemy mogli również ulepszać nasze mrówki po przez zmianę ich anatomii głowy, tłowia oraz odwłoka. Rozgrywała toczy się będzie przez 4 rundy, a wygra kolonia mrówek, która zdobędzie najwięcej punktów.
Wrażenia: Długo walczyłem z sobą, czy nie kupić marszu mrówek, ale nie zdecydowałem się na to widząc w tym 4 x'e zwyczajne Area Control. I poniekąd miałem racje. Jak wyniknelo z rozrywki kluczowe było tu się nawalać i zajmować tereny wokół gniazda.
Mam wrażenie(być może mylne, bo to tylko pierwsze wrażenia), że "części" mrówek są totalnie pozbawione balansu. Sporo jest w zasadzie bezużytecznych podczas, gdy inne są dość mocno przegięte. Niemniej bawiłem się nieźle.
Wykonanie: Gra jest ładna i kolorowa. Bardzo podobaja mi się ilustracje: szczególnie na pudełku oraz kartach mrówek. Elementy są spoko wykonane i nic nie podpada.