Liczba wystawionych
opinii: 317
09.11.2025 23:44
Knizia, jak to Knizia - karty, dużo losowości i delikatna wariacja znanych mu mechanik. Czyli głównie zbieranie zestawów lub licytacja. Tutaj tej drugiej nie ma, a gra w całości opiera się na tym pierwszym. Czyli coś co w jakimś stopniu może kojarzyć się ze Sporem o Bór a w bardzo odległych analogiach przywoływać styl Remika (czy Remibryżdża).
Gra jest bardzo krótka (wręcz błyskawiczna pojedyncza rozgrywka/partia). By troszkę zredukować znaczący wpływ losowości zaleca się sumować wyniki z trzech kolejnych partii.
Estetyka... cóż karcianka Knizii, ale wydana przez NK czyli brak znanych od Muduko ilustracji Piotra Sokołowskiego (zastępujących często pierwotne rysunki i zwiększających niesamowicie atrakcyjność produkcji).
Mimo wszystko to jeden z lepszych tytułów od Reinera Knizii, szczególnie jeśli chodzi o rozgrywki dla dwóch graczy (bo w tym obszarze gry z licytacją w tle wypadają raczej słabo).
Liczba wystawionych
opinii: 154
25.10.2025 09:48
Choć to wersja karciana, klimat i mechanika bardzo przypominają nam Lost Cities. Tam kości decydują o kierunku podróży, tutaj - losowo dobierane karty. Efekt? Gra nas pozytywnie zaskoczyła i naprawdę przypadła nam do gustu. 🎲✨
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 40
24.09.2025 09:12
Gra prze lata ugruntowała swoją pozycję na światowym rynku i tylko pozostaje się cieszyć, że NK ponownie wydała ją u nas. Minimum zasad - połóż kartę, dobierz kartę, a decyzji i dylematów sporo. Jak to w grach karcianych jesteśmy skazani na losowy dociąg kart, ale to my podejmujemy decyzje co z zastaną sytuacją zrobić. Kapitalny tytuł szczególnie dla par, ale na pewno warto rozważyć jako element edukacyjny przy nauce liczenia. Ja osobiście uwielbiam i jest to obecnie mój numer 1 gier typowo dla dwóch osób.
Liczba wystawionych
opinii: 55
09.09.2025 16:14
"Zaginione Miasta. Pojedynek" to gra banalna pod względem zasad, ale z naprawdę przyjemną i wciągającą rozgrywką - serio, na jednej grze rzadko kiedy się kończy 🙈
Jedna plansza i kilkadziesiąt kart (z bardzo ładnymi grafikami) - to wszystko, co jest potrzebne do gry. Jej mechanika jest jednak na tyle ciekawa, że sama gra wcale nie jest aż taka łatwa! Niby każdy gra swoje, ale warto obserwować ruchy przeciwnika - zawłaszcza jego strategię i posiadane przez niego karty. Znajdzie się nawet lekka negatywna interakcja - można pobierać karty odrzucone przez drugiego gracza i zdobywać dzięki nim niemałe punkty!
Powiem Wam, że naprawdę polubiłam tego grę i z chęcią ją rozkładam, gdy mamy chwilkę wolnego czasu i ochotę na coś lżejszego. Można opracować sobie kilka strategii i żonglować nimi w zależności od wylosowanych kart, albo grać "na czuja" - oba podejścia dobrze się sprawdzają i to od Was zależy, które wybierzecie.
"Zaginione Miasta" to doskonały przykład tego, że fajna gra wcale nie musi mieć tysiąca komponentów i mnóstwa zasad, od których boli głowa 😁
Liczba wystawionych
opinii: 95
05.08.2025 15:22
Wcielamy się w rolę odkrywców na ekspedycjach, poszukujących pięciu zaginionych miast. Musimy jednak się spieszyć, bo nasz rywal chce zdobyć sławę i bogactwo przed nami!
Gracze kolejno zagrywają i dobierają karty ekspedycji do wybranych miast. Karty można kłaść jedynie od największych do najmniejszych - im mocniejsza ekspedycja, tym wiecej punktów na koniec. Co ważne, kazda wyprawa "kosztuje" 20 punktów, a więc zbyt mało zaawansowana wyprawa to punkty na minusie. Możemy wspierać się mnożącymi punkty sponsorami, ale jeśli będziemy na minusie, to rowniez to nam pomnożą! Gracz z najwyższą sumarycznie liczbą punktów po trzech rozdaniach wygrywa!
To ogromnie wciagająca gra strategiczna dla dwóch graczy o stosunkowo łatwych zasadach, a jednocześnie wymagająca dobrego kombinowania i myślenia nad każdym ruchem. Mechanika wydaje się dość niepozorna, ale świetne (acz frustrujące😂) rozwiązanie z minusowymi punktami potrafi nieźle zamieszać w końcowym wyniku - tu nie można grać zbyt zachłannie, bo karty kończą się błyskawicznie, a jak nie pójdzie jakiś kolor, to można stracić wiecej niż zyskać! Czasem mniej znaczy wiecej🤭 To wszystko sprawia, że pojedynek w tej grze jest pełen emocji, bo nawet nie mając między graczami bezpośredniej negatywnej interakcji, to i tak cały czas widzimy wzajemne postępy, możemy przetrzymać karty, których akurat przeciwnikowi brakuje i wyjść na prowadzenie lub zestresować się, jeśli drugiej osobie idzie wyraźnie lepiej😁
Szybka rozgrywka to porywający obieg kart i kombinowanie, na czym wyjść najlepiej. Całość dodatkowo możemy podkręcić o karty wariantu "Kamieni Milowych", gdzie realizujemy również cele w ekspedycjach, co jest znakomitym urozmaiceniem i może czesto przesądzić o ostatecznym wyniku.
Oczarowująca jest estetyka gry. Ilustracje są różnorodne i bogate w ciekawe, klimatyczne detale, które dbają o atmosferę fabularną rozgrywki. Wszystko tu harmonijnie współgra!
Dla nas to bardzo ciekawa opcja dla duetu graczy i z pewnością będziemy po nią regularnie sięgać. Polecamy!
Liczba wystawionych
opinii: 25
04.08.2025 10:48
Gra „Zaginione miasta”
Podstawowe informacje
Liczba graczy: 2
Czas gry: ok. 20 min.
Wiek: 8+
Autor: Reiner Knizia
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Cena: ok. 50 zł
Zawartość pudełka
60 kart, mini plansza i instrukcja. Koniec. Ale jaka zabawa! W pudełku jest też mały dodatek „Kamienie milowe”.
Mechanika gry
Rozdajemy po 8 kart. Kolejno kładzie się po swojej stronie planszy karty oznaczając udział w ekspedycji. Rozpoczęcie każdej ekspedycji to minus 20 punktów, a każda dołożona karta w zależności od wartości to od 2 do 10 na plus. Gracze dokładają karty na zmianę, kalkulując, czy warto rozpocząć nową ekspedycję, czy raczej rozbudować już istniejącą. Można też wyłożyć kartę sponsora, która mnoży punkty razy dwa. Ale uwaga! Mnoży też punkty ujemne. Proste? Bardzo. Ale tylko w teorii.
Ocena
Zasady gry są wyjątkowo proste, łatwo więc nauczyć ich nowe osoby. Ta prostota jest jednak złudna. Można zaplanować świetną strategię, ale karty nie podejdą i klapa. Zatem chcesz się odegrać i tak w kółko. Ta gra niewiarygodnie wciąga. Zagrasz raz i nie możesz się oprzeć. No bo jak to? To takie proste i się nie udało? Rozdaj jeszcze raz.
To naprawdę genialna w swojej prostocie gra. Ale żeby to złapać, koniecznie trzeba zagrać. Jest doskonała, żeby zabrać ją na wakacje. Nie zajmuje dużo miejsca, a na dobrą sprawę plansza nie jest niezbędna do rozgrywki. Cena też nie jest wygórowana. Polecam ją z całego serca, na 100% się Wam spodoba.
Liczba wystawionych
opinii: 7
21.07.2025 16:35
Jestem po kilku rozgrywkach i powiem szczerze, że jestem na tak. Jest to pojedynek bardziej losowy, ponieważ musimy wybrać z dostępnych kart na naszej dłoni i położyć na wybranej ekspedycji. Oczywiście są minusowe punkty, więc trzeba wybrać czy idziemy we wszystkie ekspedycje czy wybieramy tylko 3 i tutaj staramy się iść po kolei numeracja do 10.
Zdarzyło mi się także mieć punkty minusowe ale to w niczym nie przeszkadza, bo można w kolejnej turze obrać inną ścieżkę i nadrobić stracone punkty z pośredniego razu.
Jak na pojedynek jest to szybkie granie i można się za nią zabrać jako rozgrzewkę przed inną bądź jako dobranockę.
Liczba wystawionych
opinii: 530
13.07.2025 20:39
Jestem zachwycony Zaginionymi Miastami: Pojedynek. Lubiłem już tę grę wcześniej, ogrywając ją na BGA i grając w starą wersję u znajomego. To jedna z moich ulubionych gier Reinera Knizii i nigdy nie odmówię partyjki. Nawet jeśli szlag mnie trafi przy pechowym dociągu kart i jedyne co mi pozostaje to obserwować, jak przeciwnik odlatuje w swoich wyprawach, jakby przytroczył ze sobą łazika albo inną łódź podwodną…
Gra jest losowa, tak. Jeśli przeciwnikowi siądą karty, a nam nie, to niewiele ugramy. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by spróbować się odegrać w kolejnej rozgrywce! Przebiegają one tak szybko, że moim zdaniem to żaden problem. Zwłaszcza że samo obcowanie z grą Zaginione Miasta: Pojedynek jest zwyczajnie przyjemne. Dobrze wykonane, duże karty, grafiki, na które chce się patrzeć, no super sprawa!
Nie do końca za to jestem kupiony Kamieniami Milowymi. Z jednej strony bardzo prosty do wprowadzenia moduł, z drugiej strony wywierający tak ogromny wpływ na rozgrywkę, że zaburza mi jej cały flow. I ponownie, losowość daje się tu jeszcze bardziej we znaki, bo wystarczy, że przeciwnikowi akurat wlecą na rękę potrzebne do celów karty i bez problemu zgarnie większość z nich, podczas gdy my walczymy o skrawki. ~ Kryspin
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 5
03.07.2025 00:09
Bardzo pozytywne zaskoczenie. Ostatnio żadna karcianka nie spodobała mi się tak bardzo jak te zaginione miasta. Czuć tutaj tytułowy „pojedynek” między graczami, są emocje podczas rozgrywki. Lubię ten element ryzyka, poniekąd takiego push your lucka- czy kłaść już kartę z wyższym numerem, czy czekać na dobranie jakiejś niższej, czy w ogóle zaczynać jakąś ekspedycję? Czy to się opłaci skoro mamy bidę w tym kolorze na ręce? Masa fajnej zabawy i emocji, a do nutka ryzyka i igrania ze straceniem sporej ilości punktów (bo czasem można stracić naprawdę sporo). Serio polecam.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 134
25.07.2024 15:35
Jestem fanką gier Reinera Knizia, gdyż są one często policzalne i precyzyjnie zaprojektowane. Nie inaczej jest w przypadku gry Lost Cities, którą mam już od dłuższego czasu i w którą zawsze chętnie gram. Lost cities to dowód na to, że gra nie musi mieć miliona zasad żeby być fajna. Mamy 8 kart i z nich wybieramy kartę do naszej wyprawy. Jeśli już zaczniemy budować jakąś wyprawę, musimy liczyć się z tym, że każda rozpoczętą wyprawa kosztuje - 20 punktów, dlatego zanim zdecydujemy się na wystawienie karty na odpowiednie miejsce, powinniśmy sie zastanowić, czy uda nam się zdobyć chociaż 20 punktów za daną wyprawę, żeby nie mieć ujemnych punktów. Będziemy mogli korzystać z mnożników w postaci splecionych dłoni, które będą nam podwajać, potrajać nasze punkty. Jedną kartę wykładamy albo na swoją wyprawę albo na plansze, gdy chcemy ją odrzucić. Następnie dobieramy kartę. Ja mam obecnie najnowszą wersję Lost cities wraz z fioletową wyprawą, która nie była dostępna w wcześniejszych wersjach tej gry. Ciekawostka jest taka, że karty ułożone po kolei tworzą obrazek wyprawy. Prosta, krótka gra, którą warto mieć w swojej kolekcji.
Liczba wystawionych
opinii: 829
21.05.2024 11:54
Nie lubię tej gry, kolejne przeciąganie liny doktora Knizi. Zdecydowanie bardziej wolę Spór o Bór, który ma całkiem podobne zasady. Gra jest dla mnie totalnie losowa i nieprzewidywalna.
Ocena po 7 partiach. Średni czas gry = 22 min.
Liczba wystawionych
opinii: 190
12.05.2024 13:27
Gra dwuosobowa, która jest prosta w zasadach. Chodzi o to, aby starać się zebrać silne sety z kart. Można wzmocnić swój ciąg zakładami, pomnażają one sumę. W grze dobieramy karty, więc na początku gry musimy często zaryzykować i dobrze skalkulować, który kolor uda nam się uzbierać w wysokiej sumie. Można stracić i zdobyć też punkty minusowe. Gra losowa, ale większy minus to brak klimatu, który jest tylko w opisie gry, a nie w samej grze.
Liczba wystawionych
opinii: 258
10.06.2023 00:01
𝒁𝑨𝑮𝑰𝑵𝑰𝑶𝑵𝑬 𝑴𝑰𝑨𝑺𝑻𝑨 𝑷𝑶𝑱𝑬𝑫𝒀𝑵𝑬𝑲
Grę "Zaginione miasta" znamy już bardzo długo. Właściwie, jakby się zastanowić była to nasza pierwsza gra dwuosobowa i to jeszcze na pożyczonym egzemplarzu 🙈
Zakochałyśmy się w tej grze! Kupiłyśmy swój egzemplarz i pokazywałyśmy wszystkim.
Zapytacie po co nam nowe wydanie...
"Zaginione miasta Pojedynek" wydaje Nasza Księgarnia
Jest to gra karciana, dla dwóch osób. Wcielacie się w podróżników, którzy organizują ekspedycję w celu odkrycia zaognionych miast.
Na planszy mamy 5 pól w różnych kolorach:
🟡🔵🟣🟢🟠
Każdy z graczy ma na ręce 8 kart. Po wyłożeniu karty, dobieramy nową.
Zasady są proste:
✴️Dołożenie karty
✴️Dobranie karty
Karty możemy dołożyć do swojej ekspedycji lub do obozu pasującego kolorystycznie do karty.
To od Was zależy, ile ekspedycji rozpoczniecie, ale pamiętajcie, że dołożonej karty nie można cofnąć, a każda rozpoczęta ekspedycja to w podsumowaniu aż -20 punktów.
Dobrać kartę możemy ze stosu dobierania albo z któregoś obozu, nie może to być jednak ta, którą w tej rundzie tam odłożyliśmy.
Gra się kończy w momencie dobrania ostatniej karty ze stosu dobierania.
Zliczanie punktów, po 3 rozgrywkach, gracz z największą ilością wygrywa 🏆
W "Zaginionych miastach Pojedynek" otrzymujemy świetny notes do zapisywania punktacji oraz ołówek.
Ta gra posiada również dodatek "Kamienie milowe", który może mocno zaważyć na wyniku! I to właśnie mocno różni ją od poprzednich wersji.
Na 11. kartach mamy wymagania, które należy spełnić podczas albo na koniec rozgrywki. Na początku losowo wybieramy 5 z nich, to one będą wyznaczać za co będziemy mieli możliwość otrzymania dodatkowych punktów.
Musimy przyznać, że na tyle byłyśmy przyzwyczajone do starej wersji, że ta nam się wizualnie totalnie nie podobała. Ale z czasem zyskała naszą sympatię i w tym aspekcie. Dodatek to genialne rozwiązanie! Raptem kilka kart, a mogą diametralnie zmienić punktację końcową.
Duży ➕ za notatnik, w którym każdy z graczy może zapisywać swoją punktację, a dodatkowo, jak Wam wyczerpie, możecie samodzielnie wydrukować go ze strony 🖥️
🔹Ilość graczy: 2
🔹Wiek graczy: 8-108
🔹Czas gry: 30 minut
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 335
07.08.2021 19:16
Zbieramy karty w rosnące zestawy, starając się przekroczyć dwudziestkę. Kartę z ręki zagrywamy przed siebie lub odrzucamy na odpowiedni stos w obszarze pomiędzy graczami i dobieramy nową.
Decyzja o dołożeniu karty ma znaczenie, bo możemy dobrać wierzchnią że środkowego obszaru zamiast z zakrytego stosu dobierania. Trzeba pilnować, żeby nie zrobić przeciwnikowi prezentu.
Po wyczerpaniu stosu dobierania liczymy punkty w kolorach, odejmujemy od wyniku 20, żeby nie było za łatwo, uwzględniamy mnożnik za wyłożone zakłady, peszek jeśli jesteśmy na minusie, bo też się mnoży.
Gramy trzy rundy, żeby raz na zawsze, ponad wszelką wątpliwość ustalić, kto jest najlepszym odkrywcą i od teraz będzie miał szacun w klubie podróżników.
Absolutny klasyk.