Liczba wystawionych
opinii: 88
10.12.2025 19:43
Jeśli ktoś grał w podstawowe Kroniki Zbrodni i mu się podobało, nie będzie zawiedziony 4-ma nowymi scenariuszami typu Noir - brudnych, nieco komediowych i nieco cynicznych kryminałów z lat 50 XX wieku USA, w których tym razem będziemy prywatnym detektywem. Sama rozgrywka jest bardzo podobna do oryginalnych Kronik Zbrodni (i wymaga podstawki, w przeciwieństwie do serii milenium), z tym, że tutaj jest parę elementów ekstra, np. charakterystyczne sarkastyczne przemyślenia głównego bohatera i dość zabawne wtrącenia, mafijne klimaty, możliwość powiedzenia o parę słów za dużo i doświadczenia ich konsekwencji, zwłaszcza, jeśli zostaną wygłoszone w obecności nieodpowiedniej osoby w nieodpowiednim czasie. A czas odgrywa tu znacznie bardziej wyraźną rolę, musimy pilnować określonych godzin jak oka w głowie: postacie przebywają w określonych miejscach w określonych godzinach, podobnie ważne wydarzenia w grze również mają miejsce - i lepiej, byśmy się na czas wszystkiego dowiedzieli. Dostajemy też kasę do zarządzania w Noir na łapówki (fajny pomysł), a także gotówkę od naszych klienci - jeśli nie dopilnujemy godziny odbioru zapłaty, okaże się, że rozwiązywaliśmy sprawę za darmo. Ale jak się dowiedzieć kto stoi za przestępstwem, skoro tyle tropów jest do zbadania, i tyle osób do przepytania? Musimy więc zarządzać czasem w grze jeszcze bardziej, niż w podstawce. W recenzji podstawki napisałem, że jest dość liniowa, i tutaj to również się nie zmieniło. Ale dostajemy jeszcze jeden wymiar problemu do rozmkinienia: cztery nowe metody wpływania na świat oraz śledztwo, czyli możemy przekupić kogoś lub też użyć przemocy (podobnie jak w Mortum Średniowieczny Detektyw), a gdy nas nie chcą gdzieś wpuścić, możemy włamać się do jakiegoś budynku, no i możemy też śledzić różne osoby. Brzmi intrygująco, i tak jest, ale odnoszę wrażenie, że nie do końca został wykorzystany ich potencjał, bo jak wspomniałem nadal fabuła jest liniowa i czasami się odnosi wrażenie, że właściwie np. włamanie tam, gdzie nas nie wpuszczają, jest jedynym sposobem na zwycięstwo, a przynajmniej normalne dostanie się do budynku jest zbyt trudne, a proste włamanie dla detektywa - zbyt kuszącą pestką. W Kronikach Zbrodni jest też fajne to, że obok samego śledztwa otrzymujemy również fragmenty fabuły, poznajemy konsekwencje wyborów itp., a w Noir tego jest jeszcze więcej. Zdecydowanie polecam podstawkę + Noir.
Liczba wystawionych
opinii: 296
04.02.2024 19:58
Z perspektywy czasu, to ten dodatek wieszczył chyba serię Milenium. Noir również przenosił nas w czasie i przestrzeni, nadając neutralnej w wyrazie fabule podstawki Kronik, prawdziwego klimatu gansterskich lat zachodniego wybrzeża. Pod względem klimatu nadawał grze zupełnie inny wymiar. Dla mnie osobiście najlepszy element podstawowej wersji gry. Jeśli ktoś lubi podstawkę, musi spróbować Noir! Tajemnice Los Angeles w wersji planszowej.. 😉
Liczba wystawionych
opinii: 8
13.04.2022 09:49
Świetna zabawa w cztery osoby.