Wziął mnie totalnie z zaskoczenia, kupiłem jako prezent na urodziny dla osoby, która praktycznie nie gra w gry planszowe.
Był to strzał w dziesiątkę, bo zagraliśmy w niego 10 razy, przeszliśmy przez wszystkie karty.
Gra banalnie prosta w zasadach, jedna osoba puszcza nam utwór z karty, a my musimy prawidłowo umiejscowić go w czasie w odniesieniu do naszych kart z utworami. Na początku zaczynamy z jednym odkrytym, w miarę rozgrywki będzie ich coraz więcej, aż będziemy mieli 10 odkrytych czyli prawidłowo umiejscowionych. W tym momencie gra się kończy wygrywamy rozgrywkę.
Dodatkowo do gry można dołączyć moduł z żetonami Hitster, zaczynamy z dwoma żetonami.
Żeton można wykorzystać w turze innego gracza, bo możemy zakwestionować umiejscowienie przez niego utworu, jeżeli złapiemy go na błędzie otrzymujemy żeton wraca do pudełka, a karta z utworem trafia na naszą oś czasu. W przypadku gdy pomylimy się i rywal miał dobrze ułożony utwór, zgarnia on nasz żeton hitstera.
W swojej turze, żeton możemy wykorzystać do wymiany karty utwór na inny, przydaje się w sytuacji kiedy kompletnie nie jesteśmy w stanie zgadnąć w jakim okresie czasu był ten utwór. Żeton możemy zyskać, jeżeli w naszej turze odgadniemy tytuł i wykonawcę piosenki.
Co ja mogę powiedzieć niby to gra, ale tak naprawdę to wieczór wspomnień, co chwilę padają słowa, gdzieś to już słyszałem, a to było jak jechałem tam, a tej piosenki słuchała z pierwszym chłopakiem itp. Można śpiewać, tańczy itp.
Jedna wielka impreza, jak na imprezówkę przystało zabawa jest przednia, niby chce się wygrać, ale bardziej jest się ciekawym co za chwilę usłyszymy z głośnika. I tak pewnie po jakimś czasie karty poznamy na pamięć i będzie to mniej ekscytujące, ale ja chcę się bawić przy hitsterze. Nie lubię za bardzo imprezówek, a ta bardzo mi się spodobała. Poza tym możemy dokupić sobie inne wersje hitstera dzięki temu zdecydowanie zwiększymy sobie pule kart. Natomiast nie trzeba totalnie znać muzyki, żeby wygrać grę, ja raczej coś tam ogarniam szczególnie lata 90, a wygrałem i tak tylko cztery rozgrywki z dziesięciu.
Jedyne co może irytować to losowość, bo ktoś może mieć naprawdę łatwe piosenki do zgadywania, a my totalnie trudne których nikt nie pamięta. Ja jednak przymykam na to oko, bo to bardziej dyskoteka, niż gra i piękne wspomnienia.
8/10