Golfie to gra karciana, w której każdy gracz na sowiej siatce kart 3x3, wykonuje akcje wskazane przez dobierane karty. W trakcie rozgrywki przesuwamy i odkrywamy karty, próbując zdobywać jak najmniej punktów. Na koniec wygrywa osoba z najniższym wynikiem. Tę grę nazwałbym symulacją przesuwania i odkrywania kart, ponieważ z grą w golfa ona ma niewiele wspólnego. Mechanicznie zupełnie mi się tu nic nie klei. Dobieramy kartę, która nakazuje nam wykonać konkretną akcję w określonym miejscu naszej siatki, tylko co to właściwie ma wspólnego z golfem? Gra mogłaby zostać wydana praktycznie w dowolnej tematyce i różnicy w rozgrywce prawdopodobnie nawet bym nie zauważył. Dodatkowo gra jest bardzo losowa. Na naszym polu może pojawić się karta zagubionej piłki, która dodaje nam punkty, a przecież w grze punktów musimy mieć jak na mniej, a przed tą karta nie jesteśmy wstanie się obronić, wypadła i już! Może również pojawić się karta nakazująca wrzucenie piłki do dołka, co w praktyce sprowadza się do wybrania karty z górnego rzędu naszej siatki. Widniejąca na niej liczba oznacza liczbę uderzeń, w jakiej udało nam się wbić piłkę do dołka. Cała gra jest dla mnie jednym wielkim chaosem. Zdarzało się, że kilka razy musiałem przesuwać tę samą kartę, raz w prawo, później w lewo, następnie w dół czy do góry, ponieważ musiałem robić to co dociągane karty nakazują. I właśnie to jest dla mnie największym problemem tej gry. Gra często wymusza na nas konkretne działania, zamiast dawać nam możliwość podjęcia własnej decyzji. Mam wrażenie, że zamiast kombinować, po prostu wykonujemy polecenia wynikające z dobranych kart. Podsumowując Golfie to dla mnie bardzo losowa i chaotyczna gra, w której temat golfa jest właściwie tylko nakładką na mechanikę przesuwania i odkrywania kart. Sam pomysł mógłby być ciekawy, gdyby gra dawała więcej swobody w podejmowaniu decyzji, ale tutaj często jesteśmy zmuszani do wykonywania konkretnych ruchów. Zagrałem kilka razy, ale zdecydowanie nie jest to tytuł, do którego chciałbym wracać. Moja ocena to 3/10.