Bardzo urocza gra ze smokami. Mam wersję z meepelkami, które już są przecudne, natomiast widziałam figurki, a one są już fantastyczne. Sama gra to taki miły familijny tytuł, jak na mój gust, to trochę zbyt łatwy, ale wykonanie (piękna mata, drewienka) oraz tematyka (moje ukochane smoki) sprawiły, że kupiłam ją jak tylko wyszła.
Przepięknie wykonana, lekka gra na mielenie surowców w celu zaczarowywania sklepów i zdobywania większej liczy punków zwycięstwa. Bardzo fajnie działa tu ten motyw smoków, gdzie mamy ich 6 rodzajów i każdy z nich ma odmienną zdolność, a dodatkowo przypisujemy je do sklepów, otrzymując za to punkty, zasoby czy fikuśne smoki punktujące nieraz w ciekawy sposób. Zaletą jest też fakt, że z biegiem rozgrywki otwierają się nowe sklepy, a wraz z nimi nowe możliwości oraz wspomniane fikuśne smoki, które mogą punktować na koniec gry lub w jej trakcie, za spełnienie określonych celów. Gra jest stosunkowo szybka, a obcowanie z nią, nawet w wersji retail, to prawdziwa przyjemność! No i ma dobrze działający tryb solo polegający na zdobywaniu osiągnięć, co zachęca do kolejnych partii:)
Flamecraft (5 osób) – Tu był ciekawy casus, bo choć wychodziły mocne sklepy, to nikt tam nie chciał iść, bo inne były już obładowane smokami dającymi dużo dobra. Mocno cierpiałem na brak smoków, miałem też stosunkowo ciężkie do zrealizowania cele ze smoków frymuśnych. Musiałem np zamknąć najlepiej dwa sklepy w turze, a zwykle ktoś mnie z jednym sklepem zawsze uprzedził. A jak wspomniałem, potem mało się chodziło po nowych sklepach, przez co był problem z ich zamknięciem. Oczywiście podbieranie kart zaklęć na porządku dziennym. Ale jedno fajne kombo udało się zrobić. Rzuciłem na sklep czar po czym odpaliłem tylko jednego smoka. Z dwóch pozostałych nie skorzystałem, żeby dostać 4 punkty reputacji z smoka frymuśnego. Smoka, którego odpaliłem, fioletowego, wykorzystałem, by zamienić go miejscem z czerwonym, który pozwolił mi dołożyć smoka z ręki. Zgarnąłem za to punkty reputacji i zamknąłem sklep, dzięki czemu wypełniłem tego swojego smoka frymuśnego chociaż za 3 punkty reputacji. Łącznie w turze zgarnąłem 10 punktów i zbliżyłem się, do realizacji celu ze smoka nocy, rozpatrywanego na koniec gry.
Flamecraft to przepięknie wydana gra w bardzo niskiej cenie - biorąc pod uwagę to, co kryje się w pudełku. Od razu kupiłam, jak tylko była premiera. Mamy piękną mate, na której rozkładamy wszystkie karty i elementy gry. Mamy śliczne karty i śliczne znaczniki Smoków. Jeśli chodzi o wygląd gry nie ma ani jednego elementu, którego mogłabym się przyczepić. Natomiast jeśli chodzi o rozgrywkę, to jest ona bardzo prosta, płynna i lekka. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to kolejna gra przerost formy nad treścią, ale tutaj jest to po prostu piękna, rodzinna gra, która z założenia nie miała być trudna. W swojej turze albo wysyłamy swojego smoka do sklepu i pobieramy odpowiednie surowce i możemy dodatkowo odpalić umiejętność smoka znajdującego się w sklepie. Albo wykonujemy zaklęcie, gdy już uzyskamy potrzebną ilość odpowiednich surowców. Jeśli chcemy żeby piękny Flamecraft był jeszcze piękniejszy, możemy dokupić sobie figurki Smoków oraz drewniane znaczniki surowców, które wyglądają obłędnie. Jest to idealna gra dla dzieci albo dla kogoś, kto wchodzi w świat planszówek, ponieważ gra ma przystępne zasady i wygląda zjawiskowo.