Farkle to prosta gra kościana, w której gracze rzucają sześcioma kośćmi i próbują zdobywać punkty dzięki określonym układom. Po każdym rzucie odkładamy wybraną punktującą kość i możemy zdecydować, czy zakończyć swoją turę i zachować zdobyte punkty, czy zaryzykować i rzucić pozostałymi kośćmi, próbując zdobyć ich jeszcze więcej. Jeśli jednak wyrzucimy układ, który nie daje punktów, tracimy wszystko zdobyte w tej turze. Niestety dla mnie jest to festiwal losowości w czystej postaci. W tej „grze” nie mamy możliwości wpływania na wyniki kości, przez co nasze decyzje ograniczają się właściwie do tego, czy pasujemy i zachowujemy zdobyte punkty, czy też rzucamy dalej i liczymy na szczęście. Oczywiście jest tutaj pewne ryzyko, ale trudno nazwać je dla mnie satysfakcjonującym podejmowaniem decyzji, skoro ostatecznie wszystko sprowadza się do kolejnego rzutu kośćmi. Jeśli potraktować tę grę jako prosty symulator gry w kości rodem z kasyna, można się przy niej chwilę pobawić, ale jak dla mnie jest to po prostu strata czasu. Podsumowując Farkle to dla mnie gra, w której losowość całkowicie dominuje nad decyzjami gracza. Jeśli ktoś lubi proste gry oparte przede wszystkim na szczęściu, może znaleźć tutaj coś dla siebie, ale według mnie to zwykła strata czasu. Moja ocena to 1/10.