Do Polski zawitał największy bestseller gier oryginalnie wydanych przez kampanie crowdfundingowe. Gra, która jeszcze przed wydaniem stała się hitem. W czym tkwi tajemnica jej sukcesu? No cóż, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o koty :)
Eksplodujące Kotki to napędzana kociakami odmiana rosyjskiej ruletki. Gracze ciągną co turę po karcie, aż do momentu dobrania eksplodującego kota -...
czytaj dalej
Psychologiczno-losowy thriller z szacowaniem szans na pociągnięcie z leżącego w centrum stosu tej złej karty, która cię eliminuje z rozgrywki. Kombinujesz więc, co zrobić, by z jednej strony zmniejszyć te szanse, zagrywając inne karty z ręki, z drugiej strony jak zwiększyć je u przeciwników. I niestety nie zawsze dostaniesz dobrą "ręke" w kartach, a nawet jeśli tak, to przeciwnicy mogą ci zabrać akurat tą najlepszą (czyli rozbrojenie miny - na początku w zaledwie 1 egzemplarzu!). Gra się w to dobrze, przy każdej rozgrywce myślisz co tu zrobić, by zwiększyć ilość opcji, zwiększając ilość kart na ręce (np. karty na wypadek gdyby ktoś użył karty "atak", gdyby trzeba było pominąć swoją kolejkę, podejrzeć przyszłość czyli 3 następne karty na stosie, ukraść kartę przeciwnikowi, czy zagrać "Nie!" na zagranie przeciwnika). Ciekawe opcje, dobrze skonsolidowane, dały w rezultacie wysoce grywalny tytuł z prostymi zasadami i ciekawą rozgrywką. Aczkolwiek muszę powiedzieć, że w tej grze brakuje mi
często większej ilości możliwości, być może przez dodanie kart lub modyfikację reguł (i na ten moment nie grałem w dodatki), ewentualnie nawet jakiejś wymiany 2-3 kart z ręki i zakupu tej, którą byśmy pragnęli (poza zieloną kartą zabezpieczającą, i może kartą ataku x2, bo to mogłoby być przegięcie) choć nie wiem jakby się to sprawdziło w praktyce, i to jest główny zarzut, inaczej może byłaby i 10, a tak dla podstawki będzie 7/10.
Eksplodujące Kotki to popularna odsłona imprezowej karcianki, która wyróżnia się specyficznym poczuciem humoru. Rozgrywka jest bardzo prosta: na zmianę dobieramy karty z talii, zagrywamy je, aktywujemy dostępne akcje na kartach i staramy się nie dociągnąć tytułowego eksplodującego kotka. Jeśli go dobierzemy i nie mamy karty rozbrajającej odpada¬my z gry. Zwycięża ostatni przy stole. Na papierze brzmi to jak szybka, dynamiczna i pełna napięcia zabawa. W praktyce jednak całość opiera się głównie na losowości. To, jakie karty trafią na naszą rękę oraz w jakiej kolejności pojawią się w talii, ma ogromne znaczenie. Oczywiście istnieją karty pozwalające podejrzeć stos, przetasować go czy wpłynąć na ruch przeciwnika, ale wpływ gracza nadal pozostaje ograniczony. Często decyduje zwykłe szczęście, a nie strategia gracza. Rozgrywka bywa też powtarzalna. Partie potrafią się wydłużać, zwłaszcza gdy przez dłuższy czas nikt nie dobierze kotka. Wtedy gra sprowadza się do serii podobnych zagrań i czekania na moment, w którym los wreszcie kogoś wyeliminuje. Napięcie, które powinno narastać, z czasem może zacząć nużyć. Nie jest to gra dla osób szukających głębi czy strategicznego wyzwania. Graficznie tytuł może się podobać, choć to bardzo specyficzna kreska, jednych zachwyci absurdalnym humorem, innych odrzuci. Ja jestem gdzieś pośrodku, ale sama oprawa nie była w stanie wynagrodzić wrażeń z rozgrywki. Podsumowując Eksplodujące Kotki to lekka, losowa karcianka, która nie trafiła w mój gust. Dla fanów prostych, imprezowych tytułów może być chwilową rozrywką, ale ja nie znalazłem w niej większej przyjemności z grania. Moja ocena to tylko 4/10.
Dobra imprezówka. Łatwe zasady, przez co szybko wprowadza się nowe osoby. Zabawna oraz wprowadza sporo interakcji z graczami, głównie tej negatywnej. Dostarcza emocji, bo nie wiadomo kiedy wypadnie eksplodujący kotek. Z reguły nie przepadam za dużą losowością w grach, ale jeśli towarzystwo odpowiednie to idzie się przy tym tytule dobrze bawić. Jeśli cena spadnie to chętnie zakupie.
Banalna gierka imprezowa. Dobra na posiadówki ze znajomymi - zawiera nieco strategicznego planowania, bardzo dużo losowości, sporo zabawnych sytuacji. Nic nadzwyczajnego, ale warto posiadać na czarną godzinę.
Imprezowa karcianka z dużą dawką czarnego humoru i specyficzną kreską. Choć grafiki nie są w moim stylu, trzeba przyznać, że są spójne i dobrze oddają zwariowany klimat gry.
Sama rozgrywka jest bardzo szybka do przygotowania. Zasady są intuicyjne i dobrze opisane w instrukcji, choć brakuje tam wyraźniejszych wyróżników najważniejszych informacji. Mimo prostoty, gra daje przestrzeń na kalkulowanie ryzyka, planowanie akcji i... podrzucanie kłopotów innym graczom.
Gra raczej nie buduje dużego napięcia. Eksplozja rzadko zaskakuje, co obniża poziom immersji. Z drugiej strony negatywna interakcja jest bardzo wyczuwalna: można skutecznie uprzykrzać innym życie i dobrze się przy tym bawić.
Regrywalność podstawki jest niska, ale to tytuł, który rzadko kończy się na jednej partii. Warto jednak rozważyć zakup dodatków. Dodają one grze więcej głębi i sprawiają, że zabawa naprawdę się rozkręca.
Dobra, lekka gra imprezowa, jeśli lubisz koci humor i trochę złośliwości. Sama podstawka może szybko się znudzić, ale z dodatkami zyskuje drugie życie.
Eksplodujące Kotki to przykład gry, która w praktyce nie oferuje niczego wartościowego poza chwilowym chaosem i losowością. Mechanika jest prosta do bólu: dobierasz karty, starasz się nie trafić na „eksplodującego kota” i używasz kilku akcji specjalnych, które w gruncie rzeczy niewiele zmieniają. Większość partii sprowadza się do szczęścia przy losowaniu kart. Karty są zabawne i grafika w stylu komiksowym nadaje rozgrywce trochę humoru. Niestety, to jedyna jej zaleta. Brak strategii, brak głębi, brak satysfakcjonującego planowania wszystko zależy od przypadku. Po kilku grach doświadczenie staje się monotonne, a interakcja między graczami ogranicza się do losowych efektów kart.
Bardzo sympatyczna szybka gra, proste zasady. Mimo dużej losowości można wypracować pewne strategie i dostarcza dużo zabawy. Ale jak na zwykłą karciankę dość droga.
Gra typu Rosyjska ruletka. Bez dodatków
bywa bardzo losowa, ale nam to nie przeszkadza. Jest to taka przyjemna i humorystyczna imprezówka którą możemy nauczyć współgraczy w 5 min. Dla mnie BOMBA!!
Gra z założenia miała być prosta i taka jest. Duża negatywną interakcją i dynamika. Potencjał do produkowania różnych dodatków. Zdecydowanie nie jest to wzniosły wielki tytuł ale sympatycznie się w nią gra i może do stołu przysiąść nieco większa ilość graczy.
Kupiona po przeczytaniu/wysłuchaniu licznych bardzo pozytywnych opinii jak to przynosi masę ubawu. Gra jest fajna, ale jej sukces przy stole uważam za silnie zależny od wyluzowanego podejścia ekipy przy stole.
Rosyjska ruletka w postaci wybuchających kotów. W skrócie gracz, który trafi na kartę z eksplodującym kotkiem, wybucha. Wygrywa osoba, która pozostała w grze jako ostatnia. Mnie ten tytuł po prostu wynudził już po pierwszych partiach. Jednakże polecam chociaż spróbować u kogoś zagrać lub w jakimś klubie/pubie planszówkowym, może bardziej podejdzie niż mi.
Ka boom? Yes Rico ka boom? D**y nie urywa, chociaż jest spoko. A nie czekaj... chyba coś jednak może Ci urwać.
A tak poważnie. Sporo emocji w małym pudełku, może nie jest to gra wysokich lotów, ale jako szybki przerywnik plażowy, czy działkowy jak najbardziej. Chciaż ja wolę tą wersje na bga z miernikiem ryzyka
Całkiem udana imprezówka o kotach, która po latach powoli jednak przewrotnie "trąci myszką"... Ówcześnie dawała powiew świeżości w tej kategorii gier, obecnie ciężko się zmobilizować do gry - zapewne dlatego, że konkurencja wśród pomysłowych karcianek jest ogromna.
Losowość, losowość i jeszcze raz losowość. Nawet spoko rysunki na kartach nie przekonają mnie do tej gry. Bardzo jej nie lubię, ale czasem na imprezie zmuszę się do zagrania i zawsze żałuję, nie umiem się przy niej dobrze bawić.
Ocena po 4 partiach w 4, 5 i 6 osób. Średni czas gry = 23 minuty.
Eksplodujące kotki to ciekawy tytuł na naszej półce. Ekscytujące jest to że nie wiesz kiedy eksplodujący kotek wpadnie ci w ręce a kiedy ktoś spróbuje pozbyć cię rozbroju. W tej grze jest bardzo dużo sytuacje które mogą nas zaskoczyć w każdym momencie. Polecamy tą grę.
Emocje są ale mnie to nie porywa - może przez specyficzny humor i ilustracje. Nie lubię też gier, w których ktoś przegrywa i musi czekać aż inni przegarają aby znów się zaangarzować. Na filerek imprezowy bardziej polecę Wirus niż te kotełki. Nie rozumiem skąd bierze się wysoka cena tej gry - 55 kart i instrukcja w większym pudełku niż potrzeba.
Mała gierka z prostymi zasadami najlepiej grac w większej grupie pewna negatywnej interakcji uważajcie na wybuchającego kotka i zabierzcie przeciwnikowi rozbrojenie by nie miał czy się bronić. Gra jest prosta i szybka nada się na krótkie partie i szybką zabawę.
Bardzo fajna z dobra mechanika, jest wymagająca a jednoczenie ma niski próg wejścia . Sposobów na wygrana rozgrywkę mamy masę , co najważniejsze jest regrywalna. Nie mam jej w swojej kolekcji ze względu na posiadanie innych gier o podobnej mechanice ale serdecznie polecam, w tym przypadku liczyło się dla mnie znalezienie odpowiedniej gry w swoim stylu w danym stylu, co też polecam :)
Gra łatwa, fajne grafiki i ładnie wykonane karty. Ale kiedy ekipa się nie wkręci w grę to gra się tak sobie i szybko się nudzi. Jeśli chodzi o cenę za same karty plus instrukcja to tak średnio.
Bardzo prosta i bardzo szybka gra imprezowa w "bombę". O tyle dobra, że rozgrywka trwa 5 min. I faktycznie bywa niezwykle emocjonująca. Niemniej jednak nie do końca rozumiem decyzję, aby tak prosta gra karciana była maksymalnie na 5gracz. Jeżeli ktoś zaproponuje to zagram natomiast nie posiadam i raczej posiadać nie będę, bo nie szczególnie mnie bawi.
Gra typowo imprezowa, całkiem zabawna i sympatyczna. Dla mnie lepsza niż np. Odjechane jednorożce. Nadal jest to co najwyżej fillerek przy większej grze jak dla mnie.
Nie do końca rozumiem fenomen tej gry. Takie ufundowanie się na kickstarterze, tak ogromny nakład gry i taki rozgłos na cały świat. Gra jest bardzo prosta, wręcz nudna i nieco losowa i niestety trochę przewidywalna (każdy wie co się stanie w pewnym momencie). Pierwsze partie daja jakis fun, ale kolejne juz niewiele i każda kolejna rozgrywka jest kompletnie bez sensu. Być może z dodatkami nieco zyskuje, ale podstawowa wersja, to kolejny zapychacz półki
Zagrana parę razy, ponieważ narobiła szumu na rynku. Zasady proste, kreska na kartach może się spodobać, albo wręcz przeciwnie. Głębi nie ma się co doszukiwać. Jedna z tych gier, które polubisz, albo nikt Cię nie namówi do zagrania.
Typowa gra imprezowa, szybka rozgrywka i łatwe zasady. Dzieciaki i dorośli świetnie się przy niej mogą bawić. Dobra na posiadówki piknikowe i raz na jakiś czas fajnie w nią zagrać.
Polecam tą grę. Przedstawiłem ją rodzicom, i tato który nie cierpi gier planszowych uwielbia ją, bo można komuś dokuczyć :) takie makao ale z obrazkami :)
Rosyjska ruletka w kociej wersji xd świetna gra na imprezę, gdzie gra ponad stołem robi dodatkową robotę :) Jeden z tytułów, gdzie nawet towarzystwo nie grające w planszówki się dobrze bawi :) polecam
Gra, w której robisz wszystko, żeby za wszelką cenę nie dobrać karty i wpuścić na minę kogoś innego.
Próbując rozbroić mruczącą bombę zegarową, która czyha gdzieś tam w talii, trzeba zebrać całe naręcze kart, bo nikt nie spodziewa się eksplodującego kotka, a lepiej być dobrze przygotowanym.
Zagrywa się karty z ręki i dobiera się kartę. I wybucha się lub jeszcze nie.
Łagodnie mówiąc, sytuacja na stole jest zmienna, ale można temu zaradzić.
Da radę podejrzeć przyszłość, którą skrywają trzy karty z wierzchu stosu, a może czaić się tam kot na krawędzi eksplozji. Są karty, które pozwalają zmienić przyszłość i ułożyć przejrzane karty w dowolnej kolejności.
Można ominąć rundę. Można zmienić kierunek kolejki. Można dobierać z dołu stosu. Można przetasować talię.
Wreszcie trzeba będzie grać na ostro i atakiem zmusić ofiarę do rozegrania dwóch kolejek, bo kotek siedzi pod pierwszą kartą z wierzchu i dawno już nikt nie wybuchł. Zaatakowany saper może zagrać agresywnie i odbić piłeczkę kolejnym atakiem w inną ofiarę, która stanie przed wyzwaniem sprostania zestackowanym turom. Bywa brutalnie.
Do obrony przed kotoeksplozją służą karty rozbrajania kotka, które cenniejsze są od złota. Wszystkie inne zagrożenia zanegują karty, które mówią "nie" i anulują efekt właśnie zagranej karty. Po złośliwości można je zagrywać nawet poza swoją kolejką. Są tak potężne, że mogą nawet negować negowanie innej negującej karty i wtedy wychodzi na to, że grając "nie", jednak mówimy "tak".
Poza unikaniem kocich bomb, większość czasu spędza się na wypraszaniu, wyłudzaniu, wymuszaniu kart od innych graczy. Można poprosić o podarowanie karty dowolnie wybraniej przez ofiarodawcę zagrywając przysługę. Lepiej jednak zagrać dwie takie same karty i wylosować sobie czyjąś kartę. A jeszcze lepiej zagrać trio kart, żeby powiedzieć, jakiej karty się chce, a będzie to "defuse". Pięć różnych kart pozwala grzebać w śmietniku kart zagranych, żeby zdobyć wybraną kartę, a będzie to defuse.
Kiedy stos kart jest jeszcze spory, a prawdopodobieństwo kotka stosunkowo niskie, zagrywa się wycelowany atak na siebie, żeby dobrać więcej kart, bo lepiej być przygotowanym.
Rozbrojenie kotka oznacza uruchomienie wrednej mechaniki. Niedoszła ofiara w sekrecie umieszcza kotka na powrót w talii, a im dłużej to trwa, tym bardziej coś knuje.
Kotki są szybkie, wredne i bardzo zmieniają charakter rozgrywki z radosnej przepychanki na pełen napięcia pojedynek umysłów dwóch antykocich saperów ładujących w przeciwnika każdą kartę jaka im została do dyspozycji bez skrupułów, bez litości i wyrzutów sumienia.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności