Liczba wystawionych
opinii: 191
27.03.2026 22:00
Donżon: Nowicjusze w lochach
Kupiłem Donżona trochę z ciekawości na Grajkonie. Gra od dawna chodziła mi po głowie, głównie skuszony klimatem i tym odwróceniem klasycznego fantasy, zamiast grać bohaterami, zarządzasz własnym lochem. Brzmiało świetnie, ale w głowie miałem raczej scenariusz: zagram, sprawdzę i sprzedam dalej.
Najlepsze jest to, że zanim w ogóle odpaliłem swój egzemplarz, zagrałem w cudzy. I to właśnie wtedy wszystko się zmieniło.
Już po pierwszej partii czuje, że ta gra ma w sobie znacznie więcej, niż sugeruje jej lekka, komiksowa oprawa. Mechanicznie to miks zarządzania zasobami, planowania i lekkiego „tower defense”. Zasady są przystępne i szybko wpadają w głowę, ale każda decyzja, jakie potwory zagrać, gdzie je ustawić, czy odpalić zdolność pomieszczenia jest istotna i ciekawa.
Najbardziej urzekła mnie ukryta pod prostotą warstwa kombinowania. Gra nie jest ciężka, ale daje ogromną satysfakcję z rozwijania własnego „silniczka”: z każdą turą czujesz, że możesz więcej, bo więcej ruchów dają Ci potwory, które dodajesz do lochu. To fajne poczucie kontroli i progresu w każdej partii.
Do tego dochodzi świetny, humorystyczny klimat, trochę absurdalny, w stylu francuskiego komiksu. Gra nie bierze się na poważnie, a mimo to nie jest głupia, ani losowa. Wizualnie wygląda rewelacyjnie, grafiki są przyjemne dla oka, a drewniane meeple naprawdę robią robotę.
Co do mechaniki dodatkowej, moją ulubioną częścią są karty mikstur. Na początku wydają się jedynie drobnym dodatkiem, ale szybko okazują się kluczowym elementem taktyki. Dają jednorazowe efekty: umieszczenie większej liczby potworów w lochach, usunięcie bohaterów z lochu czy dodatkowe akcje w odpowiednim momencie. Najważniejszy jest timing, użyta w idealnym momencie mikstura potrafi odwrócić sytuację i wprowadzić iskrę do rozgrywki.
Równie ciekawe są karty nosiciela miecza oraz system punktacji końcowej, za nieusuniętych bohaterów naliczane są punkty ujemne, których liczba rośnie w zależności od tego, do której lokacji dotarli. Gra świetnie nagradza efektywność i planowanie: mikstury, potwory i rozwój lochu to narzędzia, a punkty przyznawane są za to, jak umiejętnie je wykorzystasz.
Nie wszystko jest idealne, momentami rozgrywka bywa bardziej kalkulacyjna niż sugeruje jej wygląd, a nasze potwory w ogóle nie wchodzą w interakcję z bohaterami próbującymi zdobyć lochy, co mogłoby wprowadzić jeszcze więcej dynamiki. Ale dla mnie te drobne niedoskonałości.
I wracając do mojego pierwotnego planu… kompletnie się posypał. Po jednej partii wiem już, że Donżon nie pójdzie na sprzedaż. To tytuł, który wygląda niepozornie, a zostaje z Tobą na długo.
Z gry „na chwilę” zrobiła się gra, która zostaje w kolekcji. I chyba lepszej rekomendacji nie potrzeba.
Za oryginalny pomysł, regrywalność, świetny balans między prostotą a planowaniem oraz fantastyczny klimat i wykonanie.
8/10
Liczba wystawionych
opinii: 154
26.12.2025 13:22
Donżon to gra o stażu w lochu – dosłownie. Nie jesteś bohaterem z mieczem, tylko początkującym zarządcą, który ma z potworów zrobić porządny system obrony i jeszcze spełnić zachcianki ważnych person. Klimat to parodia klasycznego fantasy: dużo humoru, trochę złośliwości i cała masa dziwnych stworów, którym trzeba znaleźć właściwe pokoje. 
W trakcie rozgrywki rekrutujesz potwory z dostępnej puli, wprowadzasz je do swojego lochu i przesuwasz po kolejnych komnatach tak, by realizować wspólne i własne cele – liczy się zarówno rodzaj stwora, jak i to, gdzie dokładnie stoi. Co rundę pojawiają się też nowi poszukiwacze przygód, którzy próbują wcisnąć się coraz głębiej, więc część ruchów musisz poświęcić na ich powstrzymywanie. Możesz też świadomie „poświęcać” potwory, żeby odpalić specjalne efekty sal i zyskać mikstury, VIP-ów czy inne bonusy. 
Lubię w Donżonie to, że pod kreskówkową oprawą siedzi całkiem sprytna łamigłówka o balansowaniu między punktowaniem a obroną – ciągle masz poczucie, że chciałabyś zrobić trzy rzeczy naraz, a akcje starczają na jedną. To dobra propozycja dla osób, które lubią euro z wyczuwalnym klimatem, lekkim twistem „gramy potworami, nie bohaterami” i sporą regrywalnością dzięki celom i różnym układom potworów. Trzeba jednak liczyć się z tym, że przy pierwszych partiach może chwilę zająć ogarnięcie, jak najlepiej wykorzystać ruch i zdolności pokoi – to nie jest całkiem „familijka na z marszu”, tylko raczej lekka strategia z humorem.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 813
15.06.2025 12:06
Donżon trochę niespodziewanie, okazał się inną grą niż początkowo zakładałem.
Oparta o serię BARDZO nietypowych komiksów (każdy komiks to humor, popieprzone rzeczy i mocne nastawienie na dorosłego odbiorcę) planszówka rywalizacyjna, w której wcielamy się w nowicjuszy, którzy dążą do zarządzania lochami.
W trakcie rozgrywki, z wykorzystaniem systemu gry, będziemy wysyłać do tych lochów potwory różnej maści (bardzo ładne, drewniane meepelki).
Nieco podobnie jak w Keep the Heroes Out (ale to jednak inne gry), do lochów wchodzą bohaterowie i rozwalają nam nasze plany, dając nam minusowe punkty etc.
Sama gra to trochę card based tytuł, z wydarzeniami, wysyłaniem tych potworów i co najważniejsze - taki deczko abstrakcik, w którym celem jest jak najlepsze spełnienie celów i rozmieszczenie odpowiednich potworków po lochach i zapunktowanie na koniec gry.
Śmieszna, prosta, ładna, ale ucieszy ona na pewno nie każdego :)
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 190
26.05.2025 11:56
Udało zagrać się w prototyp na OMG. Prosta, przyjemna gra, w której chodzimy po lochach. Staramy się układać potwory w określony sposób. Muszą znaleźć się na koniec gry w poszczególnych miejscach, ważne są też ich kolory - rodzaje. Oczywiście za to zdobywamy punkty zwycięstwa. Gra powstała na bazie komiksu, więc charakteryzuje się specyficznym stylem. Polecam, rozgrywka skłoniła mnie do zakupu w przedsprzedaży.