Detektyw, z całkiem sporej ilości gier kryminalnych na rynku, najbardziej stara się odtworzyć otoczkę kryminalną, i trzeba przyznać, że jest tu sporo elementów (grafika, baza Antares, dodatki podczas prowadzenia śledztwa), które wzmacniają zarówno takie wrażenie, jak i klimat. Choć scenariusze według mnie mogły być ciekawsze, nie przepadam też specjalnie za nieco dziennikarskim śledztwem przeszłych zdarzeń powiązanych z II wojną światową, raczej oczekiwałem akcji w realiach współczesnych rodem ze świetnego filmu kryminalnego, to historia śledcza, z którą się stopniowo zapoznajemy, ma ciekawe momenty. Z drobniejszych mankamentów: tekst bym w niektórych miejscach poprawił (zgłaszam się do Portalu na wolontariat, bo czasem aż mnie w oczy kole), żetony i umiejętności postaci w sumie są wstawione dość na siłę i nieco banalne (realnie to wybieramy sobie na czuja przed grą, które żetony i umiejętności chcemy mieć dostępne w trakcie gry), a także jakość i sens wstawionych na stronę materiałów do zapoznania, bez żartów: video wprowadzające z YouTube, i po obejrzeniu mającego robić klimat wprowadzanie wyskakuje youtubowa propozycja następnych video ze śmiesznymi kotkami??? :) Dialogi i przebieg scenariusza jak to w śledztwie, jest bardzo formalnie, typu co pan robił w miejscu X, czy zna pani osobę Y itp. W grze Batman Wszyscy Kłamią jest na pewno ciekawiej, bo do śledztwa dodana jest jeszcze opowieść. Wydaje mi się też, że jak na paragrafówkową mechanikę gry, instrukcja zdecydowanie przekombinowana, za dużo niepotrzebnych zasad (choć nie są skomplikowane, to nie wiem czemu instrukcja musi być długa? W Kronikach Zbrodni wystarczyła broszurka, której i tak nie czytałem), które mają pewnie sprawiać szumne wrażenie, ale pod spodem kryją się głównie karty z tekstem prowadzonego śledztwa - są gry detektywistyczne na rynku, które robią właściwie niemal to samo, a nie potrzebują w ogóle instrukcji. To znaczy de facto główna mechanika polega na chodzeniu od karty do karty, plus żetony, tak jak w Mortum Detektyw Średniowieczny (bardzo podobny mechanicznie), który nie ma w ogóle instrukcji a zamiast tego króciutką kartę wprowadzającą. Tak więc nieco przydługą instrukcję zamieniłbym na historie-scenariusze - co prawda dostajemy księgę spraw, jednak tam są jedynie zajawki. Ale wracając do samego Detektywa, ogólnie jest to jedna z lepszych gier detektywistycznych na rynku (a dobrych, dużych tytułów przynajmniej w j. polskim prawie nie ma, można liczyć na palcach) - aż szkoda, że nie ma jakiegoś scenariusza we współczesności. Bo Sherlocko-Holmeso-podobnych gier (nie mam na myśli Sherlock Holmes Detektyw Śledczy czy jakoś tak), a tym bardziej dedukcyjnych, mniej lub bardziej banalnych, jest od groma, a tutaj mamy do czynienia z bardziej ambitną propozycją. W przeciwieństwie do prawie wszystkich gier detektywistycznych, akurat Detektyw ma pewną, niedużą ale jednak, regrywalność, a to ze względu na sporą ilość informacji, które można ekstra zdobyć - nawet można olać ten raport końcowy, i po 3 latach (tyle minęło od momentu zakupienia) wrócić do 1 sprawy, by poszukać nowych informacji i spojrzeć z perspektywy kolejnych, powiązanych spraw, na ukryte fakty i powiązania między nimi - coś jak z dobrą książką, do której możemy wrócić, bo pominęliśmy szczegóły, które nabierają nowego znaczenia. My akurat gramy bardzo sporadycznie, bo to nie jest zwyczajna gra, a bardziej wymagający serial z długimi odcinkami tzn. ma mocno serialowy charakter, i gdzieś tam szczegóły z czasem mogą się zatrzeć w pamięci po drodze, co wpływa na chęć powrotu do zbadania jeszcze raz nowych tropów. Trochę zastanawiałem się, czy dodatkowy content online (jak w przypadku Kronik Zbrodni z Lucky Duck Games) by nie przedłużył żywtności tego tytułu, ale robienie kolejnych, oderwanych od siebie spraw jak w Kronikach Zbrodni na pewno nie jest najlepszym pomysłem - wydaje mi się, że pomysł Lucky Ducków nie trafił, bo wydawnictwo poprzestało na pierwszych kilku dodatkowych sprawach. Tak czy inaczej gratulacje dla wyd. Portal za pomysł, wydanie i wysiłek w stworzenie unikalnej gry. Dla chcących przeżyć przygodę detektywistyczną polecam także solo.