Liczba wystawionych
opinii: 333
03.04.2025 15:04
Kolejna gra od Uwe Rosenberga. Znanego z taśmowej produkcji kafelkowców - od prostego, rodzinnego Patchworka po ciężką Ucztę dla Odyna. A po drodze są jeszcze Nova Luna, Framework oraz Sagani.
I znowu mamy pojedynek, ale nie taki sympatyczny jak w Patchworku. Tym razem walka idzie "na noże" a może raczej "na czary".
Cóż - w grze nie ma wielkiej filozofii - zasady są dosyć proste.
Mamy karty Studentów Magii (w 5 kolorach), które służą nam do przemieszczania naszego pionka (znacznika) między tzw. Arenami (jest ich też 5, w tych samych kolorach co Studenci). Karty Studentów możemy też wykładać przed Areny (dowolną liczbę, w dowolnych kolorach). Robimy to z dwóch powodów: po pierwsze by móc zagrywać karty wyzwań (to są dostępne na dwóch odkrytych stosach - naszym i przeciwnika - i z obu możemy korzystać, choć tylko z aktualnie wierzchniej karty); po drugie by móc rzucać zaklęcia (do tego potrzeba trzech studentów w jednym kolorze leżących jeden na drugim przed daną Arenę). Zaklęcia te pozwalają usunąć karty wyzwań przeciwnika i zwrócić je na wierzch stosu dobierania, ukraść kartę wyzwania przeciwnika, ukraść karty Studentów przeciwnika i usunąć karty Studentów przeciwnika, łamać pewną zasadę dotyczącą dokładania kart wyzwań, kazać odrzucać połowę kart z ręki przeciwnikowi.
Te akcje wykonujemy tyle razy w ciągu tury ile chcemy, a raz na turę wolno nam przesunąć 3 wierzchnich Studentów z jednej Areny do innej (i nie musimy przy tym mieć swojego znacznika w żadnej z nich). Na samym początku tury wolno nam dobrać 3 karty Studentów a na końcu musimy odkryć na wierzch swojego stosu kart wyzwań dwie karty (i ułożyć je - ale tylko je - w porządku rosnącym). I tak gra się toczy. Trzeba pamętać jednak, że karty wyzwań przy danej Arenie dokładamy po kolei od 1 do 6 (i tylko czary pozwalają przełamać tę regułę). Dokładając kartę wyzwania musimy mieć swój znacznik na danej Arenie oraz musimy mieć tyle kart Studentów ile wskazuje numer (poziom) karty wyzwania. Suma poziomów zagranych przez nas wierzchnich kart wyzwania (znajdujących się na samej górze przy każdej Arenie) to nasz aktualny wynik. I na koniec ostatni twist w grze - koniec gry następuje, gdy skończy się stos dobierania kart wyzwań lub gdy jeden gracz ma co najmniej 15 punktów a drugi co najwyżej 9. A co gdy w którymś momencie jeden ma powyżej 15, ale drugi ma 10 lub więcej? Wtedy rozpoczyna się dogrywka, która kończy się, gdy jeden z graczy osiągnie 20 punktów, lub któremuś z graczy liczba punktów spadnie poniżej 10, lub gdy skończy się stos dobierania kart wyzwań. Sęk w tym, że gracz, który miał więcej punktów na początku dogrywki wcale nie musi zwyciężyć. A punkty nie są dane raz na zawsze (czary mogą sprawić, że je stracimy).
Gra bardzo ładnie wykonana (nawet jest wypraska - ale nie pomieści zakoszulkowanych kart). Rozgrywka dosyć szybka. Zasady bardzo proste. Clue to nauczyć się czarów na kartach. I tutaj pierwszy minus - choć gra jest niezależna językowa to ikonografia (oznaczenia czarów) na kartach nie sprzyja zapamiętywaniu co powoduje dane zaklęcie. Drugi minus to duże znaczenie losowości (tutaj jednak są warianty, które zakładają rozegranie 8 partii i wyłonienie zwycięzcy na koniec).
Mało znana i mało doceniana gra inna niż wszystkie. A na pewno inna niż pozostałe gry Uwe Rosenberga. Mimo wszystko polecam spróbować (tylko nastawcie się na mocno negatywną interakcję).