Zbuduj imperium handlowe i zaskocz wszystkich hojnością niczym Andrew Carnegie – ucieleśnienie amerykańskiego snu. To właśnie życiem i pracą jednego z amerykańskich potentatów przemysłowych została zainspirowana ta wielowymiarowa gra strategiczna. Carnegie był nie tylko jednym z najbogatszych ludzi na świecie, lecz także filantropem i dobroczyńcą, który przekazał sporą część swego majątk...
czytaj dalej
Całkiem oryginalne, choć nieco przekombinowane euro, które mogłoby być według mnnie choć trochę prostsze - coś w kierunku gry Smartphone Inc. W obu grach chodzi mniej więcej o to samo, zarządzamy ekspansją na początku średnio rozbudowanego przedsiębiorstwa, z tym, że w Carnagie wykonywane operacje nie wydają się zbytnio reprezentować jednoznacznie działań firmy, i jest to niestety duża wada Carnagie - tzn. nie bardzo jest symulatorem przedsiębiorstwa, choć pozory tak mówią (z opisu "Zbuduj imperium handlowe" ma się nijak do tej gry - nie ma tu żadnego handlu, w ogóle nawet nie odczuwamy tu aspektu handlowego). Zamiast tego jest czystym euro, w którym tematyka została sztucznie dopasowana do jej mechaniki, a powinno być na odwrót - mechanika wyraźnie skrojona pod tematykę. Problemem jest na początku zrozumienie o co chodzi w tej grze, na co zwracać uwagę, co od czego zależy itp - bo nie mamy tu do czynienia z klasycznym podejściem, które każdy by w mig zrozumiał (wyłożenie karty z ręki, położenie workera czy przesunięcie pionka itp.); nie jest to żaden area control, z worker placementem ma wbrew pozorom (meeple jako pracownicy w firmie) niewiele wspólnego, za to jest całkiem unikalnym połączeniem powszechnie znanych mechanik w euro. Zatem Carnagie to czyste euro w najbardziej eurasowej postaci, za którymi aż tak bardzo nie przepadam (tor punktacji do okoła planszy głównej, możliwośc kupowania "czystych" punktów zwycięstwa zamiast np. zasobów, mnożniki punktów na koniec itd.). Nie lubię też nadmiaru ograniczeń, wynikających z innych ograniczeń, które wynikają z innych ograniczeń, i na koniec niewiele zostaje do podjęcia decyzji: czy troszkę uszknąć tu czy tam. W rezultacie punktacja przy dobrych graczach jest nie do przewidzenia, bliska siebie, i mimo braku losowości jest dziełem przypadku - gdyż nie przewidzimy wszystkich ruchów innych graczy, co nam podbiorą itd. Za bycie grą-kalkulatorem zatem daję minus. No i jeśli w jakiejś grze, tak jak jest tutaj, bardzo łatwo o jakąś pomyłkę gracza, to nie świadczy to zbyt dobrze o projekcie gry - a tutaj wystarczy, że pomylimy jakąś mikrozasadę, nie otrzymamy jakiejś mikro-nagrody w postaci 1$, zabraknie zasobu towaru, przeciwnik nas ubiegnie w zajęciu jakiegoś mnożnika punktacji na koniec, czy też okaże się, że nie możemy przesunąć do innych działów meepli-pracowników tak jak założyliśmy, i cała misterna strategia się sypie na jednym małym wąskim gardle, i to może być ta minimalna różnica, która zdecyduje o tym, czy zajęliśmy pierwsze czy... ostatnie miejsce! Pomimo jednak wspomnianych wad, jeśli przymknąć oko na naciąganą mechanikę, po paru partiach potrafi zyskać, gdy wszyscy rozumieją zasady, i ma ona kilka ciekawych mechanik, jak łączenie miast ze sobą w linie (w tym możliwość blokowania połączeń przez przeciwników), rozwój swojej planszetki, kupowanie nowych działów (a mamy sporo do wyboru - niestety jakoś ta część gry, choć bardzo ciekawa, nie okazywała się znacząca), przesuwanie pomiędzy tymi działami pracowników (oczywiście nie pytamy ich o zgodę - pracownicy-meeple są przesuwani z jednego do drugiego działu siłą buta czy też ręki szefa firmy) itp. Uwaga, gra wymaga samozaparcia i dużej uwagi przy zrozumieniu zasad, jest trudniejsza (i przez to, i nie tylko, niżej u mnie w rankingu) niż np. Teotihuacan czy Tzolkin, a niewiele daje za tą większą, niepotrzebną w moim przekonaniu przekombinowaną, złożoność; inaczej rzecz ujmując, widać, że D. Tascini jest lepszym projektantem, i to od swojej pierwszej gry (czyli Tzolkin). Kiedy przez te problemy przebrniemy, okazuje się jednak całkiem ciekawą i zgrabną strategią w budowanie swojej przewagi rynkowej na mapce industrialnych Stanów Zjednoczonych, w której tylko najlepi magnaci mogą zająć swoje miejsce.
Gra pali mi zwoje za każdym razem, gdy do niej siadam. Rdzeń rozgrywki jest niby prosty - porozstawiaj workerów i wybierz kategorię akcji, którą chcesz w danej rundzie wykonać. A jednak wciąż nie umiem odpowiednio zaprogramować ruchów w sposób optymalny, ale nie przeszkadza mi to czerpać przyjemności z rozgrywki. Najbardziej doceniam za unikalny system akcji polegający na rozmieszczaniu pracowników w poszczególnych działach, których jest mnóstwo - nawet jeszcze nie rozpakowałem dodatkowych działów z dodatku. 8/10
Gra Euro pełną gębą bez grama losowości i kart. Gracz wybiera jedną z 4 akcji, którą wykonają wszyscy gracze. Są nimi, rozwój, budowa, zarządzanie firmą oraz kadry i już na tym poziomie może dojść do małego bólu głowy jaką opcje wybrać, ponieważ czasami lepiej wykonać opcję mniej korzystną dla nas, tylko po to, żeby przeciwnicy nie otrzymali nic :)
Na plus również gra solo, automa potrafi naprawdę dać w kość :)
Absolutnie moje najwieksze euro odkrycie 2022 roku, chociaż po polsku ukazała się dopiero 2023. Idealnie temat łączy się z mechanikami a zabawa w zarządzanie firmą i wydawaniu pieniędzy na dobroczynność przy jednoczesnym rozbudowywaniu USA sprawia, że jest to bardzo klimatyczne euro.
Wysoka jakość wykonania osłodziła subiektywnie ciążącą na tytule zbieżność mechaniczną z innymi tytułami na rynku. Tematyka donacji szlachetna, lecz gra nie zapadła w pamięć na tyle, jak była polecana. Po pewnym czasie widać, że słuch o tej grze delikatnie zaginął wśród graczy.
Pierwsza rozgrywka odbiła mnie od tego tytułu, jednak opinie na temat tej gry dawały mi do zrozumienia, że muszę dać tej grze drugą szansę. I z każdą kolejną rozgrywką było jednak coraz lepiej. Wciąż czegoś mi brakuje w zarządzaniu swoimi ludźmi w departamencie, a konkretniej - odpalania combosów, które po wybraniu danej akcji z wybranego działu odpalą na przykład jakąś akcję z innego działu ( choćby w pojedynczym stopniu ). W przeciwnym razie musi trochę czasu minąć zanim znowu zapełnimy dział, który chcemy i postawimy tam naszych pracowników do pionu.
...3 tygodnie później.......ta gra jest bardzo dobra!
dwa razy się cieszyłem pierwszy raz jak kupiłem, drugi jak sprzedałem. gra jest mechanicznie OK, ale zero klimatu, interakcja graczy też mocno ograniczona, wybór akcji może być, ale nie jest jakoś specjalnie zaskakujący. nikt nie zrobi budowy jak nie ma czego budować etc. grałem w lepsze gry
Dla mnie zaskoczenie. Oczekiwałem ciężkiej gry w stylu Lacerdy, tymczasem otrzymałem średnio ciężkie (z plusem) euro, z przystępnymi zasadami i przyjemnym czasem rozgrywki. Mechanicznie wszystko bangla, poszczególne mechaniki zgrabnie się na siebie nakładają. W grze budujemy sieci połączeń między miastami Ameryki Północnej XIX wieku, udoskonalając jednocześnie (tory) techniki podróży. Równocześnie rozbudowujemy własne firmy o kolejne wydziały i pozyskujemy pracowników. Tymi ostatnimi musimy umiejętnie zarządzać, balansując tym zasobem pomiędzy obecnością w firmie a delegacją na teren kraju (tak, tak - też jest opłacalna). Pozyskujemy projekty, które następnie budujemy w miastach, zwalniając jednocześnie bonusowe pola, które wspomagają silniczek naszych firm. Do tego dochodzi system donacji, który jest przede wszystkim pozyskaniem obszarów, które powinniśmy rozwijać, by finalnie z nich zapunktować. Jak wspomniałem, wszystko to płynnie działa, bez najmniejszych zgrzytów. Minusy? Całkowity brak klimatu, mimo wspaniałej roboty Iana O'Toole (może dlatego gra kojarzy się z Lacerdą?). A szkoda, bo na ten lekki klimat po cichu liczyłem. Poza tym, wszystko tip-top..
Rewolucja przemysłowa, Ian O'Toole, euro, area movement - tyle przekonało mnie do sięgnięcia po Carnegie. Po pierwsze gra jest bardzo ładna. Pan O'Toole po raz kolejny udowadnia, że wie jak rysować piękne i czytelne euro. Ikonografia jest bardzo intuicyjna i przejrzysta. Jest tu sporo mechanicznych innowacji. System wyboru akcji, przesuwanie robotników po własnym biurowcu i nieoczywista produkcja. Jest to dla mnie tytuł oryginalny i wyróżniający się mocno na tle obecnie wydawanych gier tego typu. Must have dla fana gier euro.
Bardzo ładnie wydana gra euro, z równie ładną i sprawną mechaniką. Ja osobiście bardzo lubię ten tryb wyboru akcji, który działa kolektywnie dla wszystkich graczy.
Bardzo ładna gra z ciekawymi mechanikami, sprytnie rozwiązana plansza przedsiębiorstwa z wysuwanymi płytkami projektów. Instrukcja bardzo dobrze napisana, od początku graliśmy bezbłędnie. Rozgrywka wciągająca i przyjemna, jedynie zakończenie trochę zgrzyta ale gra mi się podoba i chętnie do niej wracam.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności