Liczba wystawionych
opinii: 16
20.09.2025 19:33
Graficznie gra nigdy by mnie nie przyciągnęła do siebie. Zaś wykonanie - dwuwarstwowe planszetki jak i sama plansza, wszystkie elementy drewniane.
A gra. Kraina planowania w którym zawsze coś brakuje. A workero-surowce niby nic nowego - ale ta gra po prostu wciąga.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 268
20.05.2025 16:54
Dla Kogo? Dla fanów średniej trudności euro z ciekawymi niesztampowymi rozgrywkami. Zdecydowanie dla starszych graczy powyżej 14 roku zycia. Zdecydowanie nie dla osób, które szukają klimatu. 😃
O co chodzi? Każdy z graczy wcieli się w Włoską rodzine kupiecką, której celem, będzie budowanie swojego imperium handlowego w tym celu będziemy wysyłać statki na wyprawy kupieckie oraz odkrywać nowe szlaki. Zdobywać działa sztuki. Rekrutować słynnych Włochów z okresu renesansu.
Wrażenia: Amalfi było jedną z moich ulubionych gier roku poprzedniego - mimo że grałem tylko raz. Oraz jedną z ulubionych gier roku bieżącego - mimo, że również póki co grałem w tym roku tylko raz. 😃
To jak ta gra przyjemnie sie toczy i to w jak przyjemny sposób męczy mózg sprawia, ze po jednej partii juz myślę o kolejnej. Najciekawsza mechanika zarządzenia swoją flotą - która będziemy wykorzystywać w dużej mierze jako "dobra handlowe" pokazuje, że nie trzeba wymyślać koła na nowo, żeby gra była świeża i interesująca.
Wykonianie: Ktoś może stwierdzić, że Amalfi nie jest zbyt ładnie ilustrowane, ale mnie wizualnie totalnie zachwyca. Jest kolorowo, czytalnie, a duża ilośc zielonego mnie uspokaja. Do tego dwu warstwowe planszetki i oraz plansza główna oraz kafelki z dziurkami, które w przypadku misji są kolejnym prostym acz genialnym rozwiązaniem. Całość w moim odczuciu dają poczucie, że mamy do czynienia z produktem premium mimo braku tony plastiku.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 829
18.12.2024 08:07
Amalfi: Renaissanceto gra, w której musimy odpowiednio zarządzać właściwie wszystkim. Staramy się zagrywać karty z ręki i budować swoje tableau, próbujemy utrzymać odpowiedni balans między liczbą posiadanych zasobów, a liczbą workerów, których jesteśmy w stanie wysłać na wspólną planszę. Mamy mały wyścig o pola akcji, karty i kafelki. Wszystko to ubrane jest w bardzo zgrabną rozgrywkę, w której mechaniki się przenikają i dobrze działają. Amalfi nie jest aż tak trudne w zasadach, ma jeden ciekawy koncept, że nasi pracownicy mogą być równocześnie naszymi zasobami, trzeba się do tego chwilę przyzwyczaić, ale gdy się to zrozumie, gra błyszczy. Zasady może i nie za trudne, ale sama rozgrywka potrafi przypalić zwoje mózgowe. Jestem po jednej rozgrywce i z przyjemnością usiądę do kolejnej. A wydaje mi się, że z każdą następną partią Amalfii dostaje więcej kolorytu, bo poznajemy karty i płytki z prywatnymi akcjami, więc jesteśmy w stanie więcej zaplanować. Gra ma lekki vibe Paxów, choć dla mnie jest łatwiejsza w zasadach i przyjemniejsza w rozgrywce. Na koniec słowo o grafikach: może nie są najpiękniejsze, ale mają swój klimat i karty z postaciami na tym brudnobeżowym tle pasują mi do tej gry idealnie i jako całość Amalfi ma spójną i przyjemną dla oka oprawę graficzną.