Jest to przyjemna gra rodzinna w której głównym celem, jest ułożenie najdogodniejszej i najlepszej kołdry dla całej kociej szajki - czekającej na drzemkę. Kołdry mogą mieć przeróżne formy i kolory. Każdy z kotów, ma swój ulubiony typ kołderki oraz jej konkretne typy. Pole planszy jest zbudowane na planie ośmiokątów a jej wykonanie jest bardzo porządne. Mamy do czynienia z grubym kartonem z którego wykonane są dwa poziomy planszy. Pierwszy, jest polem roboczym na którym układamy kafelki kołderek oraz trzy kafelki celów. Drugi, to obramowanie uniemożliwiające ucieczkę kołderki z planszy. Każda plansza posiada swój unikatowy kolor oraz ułożenie kołder wchodzących w skład ramki. Gracz może zaczynać układanie wzorów od tych stałych kafelek. Gracze zdobywają punkty w następujących przypadkach: - Spełnienie warunków celów (można je wykonać w łatwiejszym i trudniejszym wariancie), - Ułożenie kołderki (te są różne w zależności od upodobania konkretnego kota), - Ułożenie trzech kafelek z tym samym kolorem (dodatkowy żeton w postaci guzika), Proste, prawda? Bynajmniej. Sprawa komplikuje się przyjemnie, w przypadku grania na dwie osoby – i dlatego bardzo polecam Calico w wariancie dwóch graczy. Początkowa ręka gracza, składa się z dwóch losowo dobranych kafelków. Na środku stołu w fazie przygotowania rozgrywki, gracze wykładają trzy kafelki widoczne i dostępne dla wszystkich oraz dobierają dwa kafelki dla siebie – te są niejawne. Pierwszy gracz, (wybierany jest ten, który ostatni pogłaskał kota) wykłada na swoją planszę jeden kafelek. Gracz musi dobrać jeden kafelek z dostępnego zasobu na stole tak, by mieć znowu dwa na ręce. Możemy grać grzecznie. Układając swój konkretny typ kołderki bez zawad. Niestety, czasem widzimy że, czyjaś kołderka zaraz rozwinie się dla kota wartego zdecydowanie za dużo punktów... To już zależy tylko i wyłącznie od Was. Grę polecam w każdej ilości graczy. Podczas rozgrywki dwuosobowej, Calico pokazuje, że pozorne układanie mało skomplikowanych wzorów, może być bardzo wielowątkowe.
~Bartłomiej