INSTRUKCJA
Teoretycznie zasady gry są bardzo proste, a instrukcja ma tylko kilka stron. Jednak według mnie nie jest ona napisana wyczerpująco. Sposób zagrywania kart specjalnych nie jest w pełni wyjaśniony, a nakładające się na siebie efekty działania różnych kart nie są ujęte w zasadach. Instrukcja pozwala szybko zapoznać się z głównymi zasadami rozgrywki, ale zabrakło mi dokładniejszych wyjaśnień niektórych efektów i sytuacji w grze.
MECHANIKA
Mechanika gry bazuje na wersji Gwinta obecnej w grze wideo Wiedźmin 3. Będziemy rozgrywać pojedynek frakcji, zagrywając karty na stół, aktywując efekty specjalne i podliczając siłę naszej strony.
Praktycznie jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić w turze oprócz spasowania, jest zagranie karty do jednego z trzech rzędów. Niektóre karty dodadzą nam tylko siłę widoczną w górnym rogu, a inne oprócz tego wprowadzą efekty specjalne. Tak jak we wszystkich tego typu karciankach, to właśnie te efekty stanowią sedno rozgrywki. W Gwincie jest ich kilka i obejmują na przykład przyzwanie innych kart z talii, wzmocnienie kart już zagranych, dobranie karty, odzyskanie karty ze stosu kart odrzuconych czy osłabienie kart swoich i przeciwnika.
To, co wyróżnia Gwinta, to warunki zwycięstwa i dobieranie kart między rundami. Gra toczy się do 2 wygranych rund, ale pomiędzy nimi nie dobieramy kart do ręki, więc ważne jest odpowiednie zarządzanie kartami tak, żeby mieć ich odpowiednią liczbę także na dalsze rundy. Sprawia to, że musimy dobrze zaplanować kiedy warto spasować tak, żeby na dalsze rundy pozostało nam więcej kart niż przeciwnikowi.
CZAS ROZGRYWKI
Pełna partia trwa ok. 20 minut, ale zależy to też od tego, czy ktoś wygra pierwsze dwie rundy (co rzadko się zdarza), czy będziemy grać pełne 3 rundy.
WYKONANIE
Karty są dobrej jakości i sprawiają wrażenie, że nie będą się szybko zużywać nawet bez koszulek. Mata do gry z jednej strony jest plusem, bo nie musimy sobie wyobrażać pola walki na pustym stole. Z drugiej strony wykonana jest z papieru i ze względu na zagięcia bardzo trudno jest ją płasko rozłożyć na stole.
PODSUMOWANIE
Gwint jest dla mnie kultową grą, w którą bardzo dużo grałem online. Nie da się oprzeć wrażeniu, że wersja fizyczna jest bardzo ubogą wersją tego, co CD Projekt Red wypuściło jako niezależną grę wideo. Efekty na kartach są mało ciekawe i powtarzalne, brakuje możliwości atakowania przeciwnika i zbijania jego kart. Talie teoretycznie różnią się od siebie, ale wiele kart bohaterów powtarza się w każdej z nich, co czyni konstruowanie talii mało interesującym. Na podstawie wersji wideo gry wiemy, że Gwint może oferować ciekawe synergie kart, dużo możliwości konstruowania talii pod różne style rozgrywki, a w tym świetle wersja fizyczna gry podstawowej wygląda jak demo, które znudzi się po kilku partiach przez małą liczbę możliwości.
/Łukasz
Podoba mi się:
- + Temat Wiedźmina.
- + Ładne grafiki na kartach.
Nie podoba mi się:
- - Papierowa mata, którą ciężko rozłożyć na płasko na stole.
- - Uciążliwe przeliczanie punktów siły.
- - Mała liczba efektów specjalnych kart.
- - Powtarzanie tych samych kart w taliach wszystkich frakcji.
- - Limitowane opcje konstruowania talii.