Moja ulubiona gra zeszłego roku. Mięsiste euro, które może nie wywraca mózgu na drugą stronę, ale potrafi być wymagającym wyzwaniem. Kilka różnych mechanik, w tym mój ulubiony deckbuilding, kilka plansz i planszetek, mnóstwo elementów, żetonów, kart, a jednak wszystko niesamowicie płynne. To, jak ta gra się niesamowicie zazębia, ile tu jest synergii i jak mechaniki współpracują ze sobą powinno być wzorem dla wielu twórców. Revive pod tym względem to absolutna topka. Chociaż boli mnie tu trochę ten dziwny temat postapo, to na dłuższą metę nie ma znaczenia. Mechanicznie to jest prawdziwe złoto i jeżeli tylko macie kogoś, kto uwielbia złożone tytuły, to prawdopodobnie będzie zachwycony. Tym bardziej, że to nie jest gra trudna. 4 możliwe akcje, wcale nie tak dużo zasad. Wszystko sprowadza się do fenomenalnie zazębionych mechanizmów, które dają pole do satysfakcjonujących kombosów.