Koreański wydawca Playte specjalizuje się w ostatnich latach w nowych edycjach starszych gier w charakterystycznym rozmiarze pudełka (w zeszłym roku była to np. Sardynia). Cash-a-Catch jest wyjątkową grą licytacyjną, w której kwota jest stała, a stawka rośnie w czasie i pierwszy gracz, który uderzy w dzwonek, kupuje. Pomysł jest bardzo ciekawy, ale gdy gracze nie mają wyczucia wartości licytowanych kart może się to skończyć bezsensownym uderzaniem w dzwonek prowadzącym do sytuacji, w której zwycięzca będzie na minusie, a pozostali gracze nie będą mieli szans poczuć rozgrywki. Mam mieszane uczucia, może trzeba pograć więcej, żeby zdobyć wyczucie w licytacjach.