Dominant Species: Władcy oceanu
[współpracareklamowa] Egzemplarz gry otrzymaliśmy bezzwrotnie od wydawnictwa Phalanx, za co bardzo dziękujemy! Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji.
Dominant Species: Władcy oceanu
Na początek musimy zaznaczyć, że w pudełkowej wersji instrukcji znajdują się drobne błędy, które wydawca poprawił w dostępnej na stronie wersji elektronicznej . Nam jednak te nieścisłości nie przeszkadzały w zapoznawaniu się z zasadami. Jeżeli wcześniej graliście w Dominant Species: Władcy Ziemi, nie będziecie mieć problemu z przyswojeniem zasad nowej części tej serii.
W Dominant Species: Władcy Oceanu będziemy wystawiać nasze pionki na planszy i od razu wykonywać akcje. Ciekawym twistem jest to, że możemy to robić tylko poniżej pionków, które wystawiliśmy w poprzednich turach. Zmusza to do odpowiedniego planowania akcji i balansowania pomiędzy rozwojem naszego gatunku a rzucaniem się na zdobycze punktowe.
CZAS ROZGRYWKI
Gracze mają duży wpływ na kształtowanie czasu rozgrywki, bo koniec partii zależy od tego, kiedy skończy się talia kart dominacji. Jeżeli gracze skupiają się na szybkim odpalaniu punktowania kafelków i nie poświęcają wielu akcji na rozwój gatunku czy eksplorację, to koniec gry może nastąpić naprawdę szybko. U nas partie trwały ok 2-2,5 godz. co jest wynikiem wyraźnie niższym niż w przypadku Władców Ziemi.
Gra jest wykonana na bardzo wysokim poziomie. Zarówno karty jak i żetony są dobrej jakości. Smaczku rozgrywce nadają figurki gromad w kształtach odpowiadających reprezentowanym zwierzętom.
PODSUMOWANIE
Władcy Oceanu to udana kontynuacja hitu, która zachowuje większość cech charakterystycznych oryginału. Dzięki natychmiastowemu wykonywaniu akcji gra jest bardziej płynna, ale też trochę mniej strategiczna. Nadal jednak kluczowym elementem rozgrywki jest duża interakcja między graczami. Wprowadzenie specjalnych pionów akcji wprowadza nowy aspekt rozgrywki, który jest ciekawy i emocjonujący, ponieważ piony te mogą przechodzić z rąk do rąk. Tytuł nadal adresowany jest do zaawanasowanych graczy, którzy, jeżeli nie przeszkadza im duża interakcja, będą dobrze bawić się przez wiele rozgrywek.
/Łukasz